Kochani ! Swoją pierwsza NP odmówiłam po śmierci mojego taty. Po prostu weszłam na chwile do Kościoła, żeby się za niego pomodlic i znalazłam ulotkę z NP. I tak to się zaczelo, wytrwałam 54 dni i wiecie co w ten ostatni dzień odmawiałam NP będąc na spacerze z moim synkiem i było mi bardzo smutno dalej , ze taty już nie ma itd. Wracając już do domu, przechodziłam obok pubu , w którym zawsze grają jakoś folk muzykę a tu akurat leciało “Dance with my father again.” Luthera Van Drosa,( tak tylko chciałam dodać , ze było to taka moja ulubiona piosenka, której słuchałam jak po prostu za nim tęskniłam bo widzieliśmy się bardzo bardzo rzadko, mieszkam za granica). Łzy mi ciekły ciurkiem, potem mi się jeszcze przyśnił, ze był ubrany elegancko i był dumny i szczęśliwy i był ze swoim bratem a moim wojkiem , który zmarł trochę wcześniej od niego. To tyle, módlcie się za dusze czyscowe!!!!!
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy