Odmówiłem już 4 nowenny pompejańskie, a dwie z nich w tym roku. Żadna z nich nie dotyczyła mojego problemu z hazardem. Muszę przyznać, że nawet w innych modlitwach jak: koronka, litania czy różaniec, gdy nie odmawiałem nowenny – raczej nie dotyczyły one hazardu. No może gdzieś w dalszej kolejności. Zdecydowanie ważniejsze były dla mnie intencje zdrowia i miłości konkretnejj dziewczyny. Praktycznie od początku roku postanowiłem skończyć z graniem. Zazwyczaj szło dość przyzwoicie (pierwszą nowennę rozpocząłem około 3 tygodni po zawzięciu postanowienia), ale były momenty kiedy ponownie wpadałem w ciąg grania. Pamiętam jak dziś, że ostatnie 2 razy zagrałem w 2 pierwsze dni drugiej nowenny. Później, mimo że miałem trzy ciężkie dni udało mi się nie grać. Teraz już, nie mam praktycznie żadnych większych pokus. Brak dziwnego uczucia podniecenia w organizmie czy co chwilę wracających natrętnych myśli. Czuję, że zostałem uwolniony od tego uzależnienia i mógłbym nawet wejść do punktu bukmacherskiego czy innego kasyna, a nie zagrałbym. Czuję się wolny. Mój problem był już naprawdę spory i tym bardziej jestem wdzięczny Matce Boże za pomoc bo wiem, że zaniedbywałem modlitwy w tej kwestii.
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy