Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Ręka podrzucająca kostki do gry

Ewa: Uzdrowienie syna od hazardu

Spotkanie z nowenną pompejańską w moim przypadku było poprzedzone wieloma próbami pomocy synowi w pokonaniu hazardu. Chwytałam się wielu sposobów, nic nie pomagało. Nawet posunęłam się do najgorszych metod i gróźb. Gdy już myślałam, że syn pokonał nałóg, ponieważ nie grał około roku, wówczas wszystko zaczęło się od nowa.

Przeczytaj

Piotr: Nowenna pompejańska o uwolnienie od hazardu

Odmówiłem już 4 nowenny pompejańskie, a dwie z nich w tym roku. Żadna z nich nie dotyczyła mojego problemu z hazardem. Muszę przyznać, że nawet w innych modlitwach jak: koronka, litania czy różaniec, gdy nie odmawiałem nowenny – raczej nie dotyczyły one hazardu. No może gdzieś w dalszej kolejności. Zdecydowanie ważniejsze były dla mnie intencje zdrowia i miłości konkretnejj dziewczyny. Praktycznie od początku roku postanowiłem skończyć z graniem. Zazwyczaj szło dość przyzwoicie (pierwszą nowennę rozpocząłem około 3 tygodni po zawzięciu postanowienia), ale były momenty kiedy ponownie wpadałem w ciąg grania.

Przeczytaj

Hazard

Mirek: Walka z uzależnieniem

To moja pierwsza nowenna. Mając wspaniałą rodzinne z dwójką dzieci popadłem w uzależnienie od hazardu. Zawsze byłem osobą wierzącą, nawet wiele lat byłem ministrantem, jeździłem na oazy jednak w pędzie życia Bóg i modlitwa coraz bardziej schodziły na dalszy plan. Szukając ratunku, natrafiam na stronę w internecie nowenny pompejańskiej, czytając różne świadectwa bardzo wlało w moje serce nadzieję. Różaniec owszem znałem, nieraz odmawiałem, natomiast o nowennie usłyszałem pierwszy raz. Wyczerpany fizycznie i psychicznie padam na kolana i biorę różaniec w dłoń zaczynając się modlić do Matki Bożej w intencji wyrwania mnie ze szpon hazardu. Na początku ciężko to idzie z dużym wysiłkiem.

Przeczytaj