Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
4 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Bart
02.09.2019 00:45

U mnie (mojej małżonki) przeciętność karkowa była początkowo 3.7 (wczesne badanie). Wpadłem w panikę, w Kościele poprosiłem o możliwość dotknięcie brzucha relikwiami Jana Pawła II. Rozpocząłem Nowennę Pompejańską. Pozniej badanie NT : 3.3. Zrobilismy test nift – wyniki wyszly ok, ale lekarz namawiał na amio (mowił że nift to nie jest badanie diagnostyczne czy jakis tak). Starałem się modlić i nie tracić nadziei i zawierzyć. Wreszcie wynik amio (awizo w skrzynce. Ja już spodziewalem sie najgorszego). A tam kariotyp XX prawidłowy. Płakałem jak dziecko że szczęścia. Mateńko-dziękuję Ci!

Justyna
02.05.2019 12:59

Dzień dobry Moja historia jest podobna, tyle, że nasza Zuzanka odeszła w 7 tygodniu ciąży. Od początku kiedy lekarz potwierdził ciążę wskazywał, że za mały jest pęcherzyk ciążowy, że mam dużą torbiel na jajniku, więc byłam na lekach podtrzymujących ciążę. Rozpoczęliśmy z mężem Nowennę Pompejańską błagając Maryję o pomoc, aby dziecko rozwijało się prawidłowo, a torbiel się wchłonęła. Torbiel zaczęła się zmniejszać, serduszko dziecka biło. My modliliśmy się dalej. A potem przyszła wiadomość, że dziecko umarło. Nigdy tego nie zapomnę. Był zabieg, przeszłam zakażenie organizmu, leżałam w szpitalu. To był bardzo trudny czas. Kilka lat temu. Od tamtej pory modlę… Czytaj więcej »

Kasia
22.02.2019 22:33

Witaj Kasiu,
nie ustawaj w modlitwie o zdrowe dziecko. Zawracaj Bogu i wszystkim Świętym głowęwytrwaj.
Mam na imię Kasia
Mam córeczkę Marysię w Niebie
Też odeszła w czasie NP o jej uzdrowienie ( w 5 miesiącu ciąży)
W dniu jej pogrzebu popadał deszcz i wyszła niesamowita tęcza(znak przymierza Boga z czlowiekiem)a był to styczeń. Nigdy wcześniej ani później nie widziałam tęczy zimą wiedziałam, że to znak.
Było wiele przeciwności, ale coż to znaczy Nasz kochany Jaś ma już 13 miesięcy.
Wytrwaj Kasiu +++

Maria
19.02.2019 08:17

Też tak mam, że nie umiem gniewać się na Boga, mimo że na najbliższą mi osobę nie zesłał laski macierzyństwa.
Co warte podkreślenia, autorka świadectwa usłyszała głos, że dziecko jest uzdrowione. Wiele tu jest takich świadectw, a potem komentarzy, że, niestety, ale to jest nasza wewnętrzna projekcja, wszelkie „znaki” interpretujemy wg naszych oczekiwań, doszukujemy się czegoś, czego nie ma. Też tak mam. I mimo tego, że proszę Boga w mojej intencji już kilka ładnych lat, to cisza. Jednakże nie ustaję w zawracaniu głowy Bogu i mam nadzieję, że wkrótce napiszę radosne świadectwo o otrzymanej łasce.
Pozdrawiam serdecznie Forumowiczów 🙂

4
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x