W połowie września napisałam świadectwo, iż dzięki nowennie pompejańskiej poznałam dobrego mężczyznę. Nasza znajomość przetrwała tylko 1,5 miesiąca 🙁 Jest mi strasznie smutno, bo liczyłam na coś poważnego. Teraz odmawiam nowennę pompejańską w intencji miłości z odwzajemnieniem i jednocześnie drugą w intencji znalezienia lepszej pracy.
Jest mi ciężko i smutno, ale mam nadzieję, że wytrwam i odzyskam chociażby spokój wewnętrzny, który miałam podczas odmawiania pierwszej nowenny pompejańskiej.
Marto, coś się w Twoim życiu dzieje – pojawił się ten mężczyzna – innymi słowy widzisz owoce nowenny 🙂 Wydaje mi się, że trudniej jest gdy modli się w takiej intencji jak Twoja nic się nie dzieje.
Czy ten mężczyzna stanął na Twojej drodze, aby zostać Twoim mężem? Może tak, a może jego obecność ma inny cel w Twoim życiu.
Daj sobie i jemu czas, módl się, wsłuchuj się w głos Twojego serca i głos Boga, módl się do Ducha Św. Może też do św. Józefa? Z czasem na pewno przyjdzie odpowiedź.
Marto,
Z calego serca zycze Ci aby twoje marzenia sie spelnily. Te 1,5 miesiaca jest o wiele za malo, by powiedziec, ze to „ten”. Bywa tak, ze czlowiek juz na poczatku jest tego bardzo pewny. Marto – sama masz watpliwosci, ktöre sa tez sluszne. Takze nie röb sobie wielkich planöw odnosnie tej znajomosci. Pewne jest to, ze w modlitwie ponownie odnajdziesz spoköj – i napewno Matka Boza natchnie Cie niezbednymi rozwaznym spojrzeniem na te sprawy. Matka Boza ulozy Ci Zycie – zaufaj Jej i jeszcze raz zaufaj.
Szczesc Boze
Cześć to ja napisałam te świadectwo i nie wiem co o tym myśleć .Pierwszą nowennę odmawialam w intencji poznania odpowiedniego mężczyzny i takiego poznalam normalnie czulam ze to ten wymodlony ale po 1,5 miesiąca był kryzys tak jak pisałam i myślalam ze to będzie koniec znajomosci ale podczas odmawiania drugiej nowenny o milość z odwzajemnieniem ten mężczyzna dalej jest w moim życiu pisze smsy i dzwoni .tylko nie wiem czy taka znajomość taki związek ma sens bo on na stałe pracuje w Norwegii.Jest tam miesiąc a przyjeżdza do mojego miasta na tydzień albo 2 i tak w kółko .;-(Jest mi… Czytaj więcej »
Ja bym na Twoim miejscu spokojnie czekała co przyniesie przyszłość zachowując z tym chłopakiem relację koleżeńsko-przyjacielską…Chcesz sobie oszczędzić bólu? Bądź cierpliwa, daj na wyczekanie. Jak ktoś powiedział metaforycznie, aby móc ocenić czy Pałać Kultury jest ładny czy brzydki nie podchodzisz pod same jego drzwi, ale przyglądasz mu się z pewnej odległości…I tak też zachowywałabym się w stosunku do tego mężczyzny.
Zadowolona, jeśli chcesz, czy mogłabyś napisać w jakim jesteś wieku i czy jesteś mężatką/singielką?
Zajęta. 35 urodziny już były 😉 A Ty M?
To fajnie, że jesteś zajęta 🙂 Ja 28, wciąż poszukująca, niestety bezskutecznie…
M…to się nie martw…Mogę Ci powiedzieć, że życie zaczyna się po 30stce…Wtedy kobieta rozkwita i przede wszystkim przestaje być naiwna co chroni ją przed wieloma rozczarowaniami 🙂
Dzięki za radę Zadowolona 🙂
M…co ja będę Ci dawała za rady skoro Ty w swoich komentarzach sama dajesz innym najczęściej bardzo trafne rady 🙂
Niestety im człowiek bardziej poszukuje miłości czy „swojej połówki” tym czuje się bardziej samotny…Droga Marto oczywiście nie przestawaj modlić się o dobrego męża, o miłość ale nie fiksuj się na każdym poznanym mężczyźnie, że to „ten wymodlony” w ten sposób unikniesz w przyszłości rozczarowania… Pozostań z Bogiem 🙂
smutne -ja podobną historię przeżyłam tyleże trwała 8 miesięcy…i porażka