Odmówiłam w życiu bardzo wiele nowenn pompejańskich, każda była niesamowitym czasem, czułam w trakcie ich odmawiania dużo spokoju, działy się dobre rzeczy w moim życiu. W zeszłym roku modliłam się o odnalezienie pracy, w której się odnajdę i będę miała umowę o pracę.
Obecnie pracuję na niepełny „etat”, ale na śmieciówce. Nie chciałam rezygnować z obecnej pracy, bo ją lubię, ale nie daje mi poczucia bezpieczeństwa. Nie czekałam bezczynnie, aż coś się samo pojawi. Wykonałam po drodze różne kroki, aby zbliżyć się do obecnej sytuacji, ale myślę, że modlitwa spowodowała, że to zrobiłam.
Szukałam pracy w różnych obszarach, ale w żadnym nie czułam, że to jest to. Chciałam korzystać ze swoich talentów. Byłam niecierpliwa, choć wierzyłam, że Bóg ma dla mnie jakiś plan. Trzeba czekać na odpowiedni moment… w międzyczasie mój narzeczony odmówił nowennę rozwiązującą węzły w tej samej intencji. W ten sposób zaczął się modlić różańcem. Niedługo później znalazł ofertę pracy, gdzie złożyłam CV i otrzymałam pracę. Atmosfera jest wspaniała, dni pracy udało się dostosować do obecnej pracy i mam wszystko to, o co prosiłam. Bezpieczeństwo i rozwój.
Bardzo dziękuję Ci Maryjo, że zawsze mnie słuchasz i wstawiasz się za mną. Czuję, że nade mną czuwasz. Módlcie się nowenną pompejańską, bo naprawdę warto. Czasem trzeba chwilę poczekać, ale zawsze ta modlitwa zostaje wysłuchana w jakiś sposób. Zawsze modlę się, aby działy się rzeczy zgodnie z wolą Pana Boga.