Tyle jest świadectw i wysłuchaniu próśb… a o wiele więcej próśb nie nie zostało wysłuchanych. Odmówiłam 4. nowenny pompejańskie pod rząd. Nie opuściłam ani jednego dnia.
W tym samym czasie odmówiłam 21. nowenn do Świętej Rity (modlitwa + litania + nowenna), ponad 10. nowenn do Świętego Jana Pawła II. Dodatkowo towarzyszyła mi codziennie Koronka do Bożego Miłosierdzia według Ojca Pio oraz zwykła, modlitwy zawierzenia, modlitwa o cud. Modlitwa o wstawiennictwo do Świętego Antoniego, Świętego Ojca Stanisława, Świętego Ojca Pio, Świętej Faustyny. Trwało to wszystko ponad pół roku.
Bardzo trudno było znaleść codziennie 1.5-2 godziny czasu na modlitwę, przy rocznym dziecku. Jednak nie poddawałam się. Czasem z płaczem o północy kończyłam jeszcze nowennę. Złożyłam też wiele ofiar z prośbą o modlitwę do Sanktuariów Świętej Rity oraz do Sanktuarium w Pompejach. Mój brat ksiądz, odprawił w mojej intencji kilka Mszy Świętych. Nowenny Pompejańskie odmawiała również moja mama i mój tata.
Modliły się zaprzyjaźnione siostry zakonne z dwóch zakonów. Moja intencja była czysta, nie dotyczyła osób trzecich, dotyczyła maleństwa w moim łonie. Wierzyłam tak mocno w słowa „Proście a będzie Wam dane”, „O cokolwiek poprosicie Ojca w imię moje, da Wam”. Moja prośba nie został wysluchana.
Mimo ogromnej wiary, natrętnej, uporczywej i gorliwej modliwy, moja intencja nie została wysłuchana. I oczywiście, teraz każdy może powiedzieć, nie taka była Wola Boża. W takim razie po co prosić?
Proszę spojrzeć inaczej . Może Pan Bóg dał coś co Pani teraz jeszcze nie dostrzega. Czasem pewnych rzeczy nie widzimy od razu. Po pewnym czasie, pewne rzeczy, wydarzenia układają nam sie w jedną całość i wtedy dopiero spostrzegamy Łaskę w pewnym splocie zdarzeń.
Tyle w tym bólu… Bardzo ciężko prosić o coś z myślą, że może ta prośba nie zostać wysłuchana. Współczuję Ci, Magdaleno. Z własnego doświadczenia wiem, że Bóg może mieć inny plan i w inny sposób niż cud może sytuacja się poprawić. Bóg działa też przez dobrych ludzi. Miłość jest w nas i działa przez nas. Wiem na pewno, że Bóg jest dobry i kocha bez granic. Dziecko czasem nie rozumiem rodzica. Ufaj , bo jesteś bardzo kochana. Zrobiłaś wszystko, co mogłaś. Na pewno Pan Bóg to w Tobie ceni. Jesteś Jego ukochanym dzieckiem. Co będzie dalej ze sprawą , o… Czytaj więcej »
Powiedz Bogu, niech się spełnia Twoja wola… Proś o zaufanie dziecka, dla wszystkiego co ma. dla Ciebie. Proś o siły, aby udźwignąć. To, o co prosiłaś, nawet w najczystszej intencji, może nie było dla Ciebie dobre. Prosiłaś, chcąc sterować Panem Bogiem i Jego działaniami. On zna Ciebie, Twoją przyszłość, On daje zawsze to, co dla nas najlepsze. My nie rozumiemy, ale Ojcu trzeba udać. On nas nie skrzywdzi.
Jesli to dotyczy tego ze dziecko zmarlo….kiedys slyszalam taka historie : kobieta zarliwie modlila sie Boze daj mojemu dziecku wszystko co najlepsze absolutnie wszystko a Pan Bog na to naprawde wszystko? Jestes pewna ?
Tak
Dobrze wyslucham Cie.
Dziecko zmarlo.
Pan Bog mysli inaczej. Dla niego smierc nie jest ani smutna ani trudna. Wtedy jego czlowiek idzie w jego ramiona. Tak mi kiedys ktos powiedzial. Dziecko dostalo wszystko co najlepsze. Nie cierpi. Cierpi matka.
Ps tez stracilam 2.
Kochana a ufność? To ufność Bogu jest owobem wiary. A pokora: że jedna modlotwa wystarczy z ufnością wypowiadana? A przecież w Pismie Św, czytamy że nie bądźmy jak poganie, na modlitwie nie mowy dużo (nie bądźmy gadatliwi). Odkrywam, że w modlitwie cenne są swie rzeczy: zaufanie, że to nie ja sama tam działam tylko Duch Św., że to nie moją mocą a łaską Boża wszystko się tam kształtuje. I ostatnie co najważniejsze: serce otwarte na ten dar (Bog zna nasze mysli serca, kiedy się boimy chocby troche – ze intencja niebylaby przez Niego wysluchana, czy ją nam da otrzymac- to… Czytaj więcej »
Moja siostra również odmówiła wiele nowenn, wiele modlitw, latami o dziecko, poroniła kilkakrotnie, powiedziano jej że nie będzie miała dzieci, stracila jajowod ponieważ miała ciąże pozamaciczna i musiała być operowana. I zaczęła żyć, powiedziała że taka jest wola Boża, aż pewnego dnia okazało się że jest w ciąży! Więc każda modlitwa jest wysłuchana ale potrzeba czasu, nie zawsze jest to dziś czy jutro.
Ja kończę właśnie 4 nowennę, żadna nie została wysłuchana. Trudno jest się pogodzić i rano wstawać wiedząc, że moje modlitwy nie są wysłuchiwane.
Też, mam to samo
Ja kończę odmawiać po raz drugi, zamierzam kontynuować, bo ta modlitwa uspokaja moją duszę. Czerpię z jej odmawiania łaskę cierpliwości i doceniam choćby najmniejszy promyk szczęścia. Otulam się wsparciem Maryi. Doceniam, że prosi nas o modlitwy za nas i innych.
Bardzo mi przykro, że usunęliście moją odpowiedź dla Magdaleny. Myślę, że była empatyczna i mogła jej pomóc, bo podzieliłam jej przeżycia i uczucia. Nie spodziewałabym się tutaj cenzury a’la Rydzyk… w mojej odpowiedzi nie bylo nic niestosownego, moze tylko byla troche zbyt wolnomyślicielska.. na razie wstrzymuję moją pomoc finansową, bardzo mnie to sfrustrowało..
Nie usunęliśmy komentarza.
Bardzo przepraszam… zdarza mi sie czasem powiedziec coś nieskończenie głupiego i niesprawiedliwego proszę o wybaczenie i o usunięcie tego żałosnego mojego wpisu ^^ Bo sama nie umiem.
Nieważne, czemu nie ma mojego komentarza.. nie dbam już i to.
To prawda. Jest pośród komentarzy poniżej. Bardzo przepraszam. Moją wielką wadą jest, że czasem szybciej coś powiem niż pomyślę Pracuję nad tym.. Jeszcze raz przepraszam
I jeszcze jedno moje przemyślenie do tego co wcześniej napisałam jest takie, że skoro było ciężko się modlić przy małym dziecku, to po co te inne modlitwy oprócz głównej nowenny pompejańskiej. Pan Bóg i Matka Boża zrozumieliby. I byłoby to z pożytkiem samej nowenny pompejańskiej, ponieważ byłaby odmówiona lepiej z większą jakością. Powinno było się skupić na jednej konkretnej nowennie i z płaczem nie kończyło by się nowenny traktując to jako niemiły obowiązek, a nie samą radość. Na pewno Bogu nie chodziło o odmawianie wielu innych pobocznych nowen czy modlitw. To jest tylko nasze myślenie, że jak się nie odmówi… Czytaj więcej »
A może Panu Bogu nie chodzi o to, żeby modlić się wieloma modlitwami czy nowennami, czyli wyznawać wielomóstwo, ale po prostu rozmawiać z Nim jak z drugą osobą pomimo, że nie jest dla nas widzialny. Jeżeli odmawiało się wiele nowen i innych modlitw w tym samym czasie, to która nowenna była główną? To chyba nawet Matka Boża się pogubiła. Jeżeli traktuje się nowennę pompejańską jako główną, to trzeba tej modlitwy się trzymać nawet jeżeli mamy nieodpartą chęć odmawiać inne nowenny i po drodze całe mnóstwo innych modlitw. Matka Boża mówiła, że będzie wysłuchana prośba przy konkretnej nowennie czy modlitwie, a… Czytaj więcej »
Czytam to świadectwo….też mam na imię Magdalena. Też moja modlitwa nie została wysłuchana. Modliłam się pompejanka ponad dwa lata temu o znalezienie męża. Spotkałam człowieka krótko po zakończeniu modlitwy. Myślałam, że to ten. Pokochałam go pomimo, że czułam dużo strachu i niepewności oraz, że nie za bardzo do siebie pasowaliśmy. Rozstaliśmy się w tamtym tygodniu. Jeszcze nigdy nie czułam takiego bólu. Nadal go czuję. Uderzyło mnie to, że ostatni komentator ma właśnie tak na imię jak on. Nie umiem na razie przyjąć tego co się stało. Pewnie Boga odpowiedź na moją modlitwę od początku była „nie” albo „jeszcze nie”. Na… Czytaj więcej »
Nasze modlitwy w konkretnej intencji nie zawsze są wysłuchane. Ale nie znaczy to, że nie otrzymujesz łask od Boga. Widocznie ta kwestia, o którą prosiłeś, ma cię czegoś nauczyć. A Bóg ci w tym pomoże. Nie zostawi cię z twoimi problemami. Twoja modlitwy umacniają działanie Boga, Ducha Świętego i aniołów w twoim życiu. Jeszcze wiele cudów wydarzy się. Nie przestawaj wierzyć. I nie przestawaj modlić się. Nie jesteś sama.
Odmówiłam nowennę ale nie wyprosiłam tego o co się modliłam. Odprawiane były nawet msze święte w mojej sprawie i nic . Czasami tracę nadzieję i wiarę we wszystko. Dlaczego ludzie którzy nie modlą się, nie chodzą do kościoła a dostają wszystko i mają wszystko. Dobro nigdy nie wraca.
Całkowite poddanie sie woli Bożej jest bardzo trudne. Cierpienie jest bardzo trudne. Cierpliwość jest bardzo trudna. Ale moc w słabości się doskonali. Dziś jeszcze nie wiesz ile dzięki temu co teraz przeżywasz da owoców. Sylwio będę się za Ciebie modlić,byś poczuła moc Miłosierdzia Bożego. Niech dobry Bóg Cię błogosławi Siostro nie zapominaj,że nigdy nie jesteś sama, zaufaj jeszcze bardziej Jezusowi
Kochana Magdaleno Pan Bóg zawsze słyszy i Mateńka Najukochańsza, nikt nie zna do konca niczyjego serca co by tu napisac jak jest- tylko Mamusia nasza kochana. Jesteś wspaniała i Twoje otoczenie- najbliźsi, Bóg nam daje tyle ile mozemy uniesc aby nas uświęcić. Ja osobiście wiem na 100% ,że Mateńka słyszy ( miałam pewna łaskę od niej). Ja osobiście nie znam osoby co by się nowenna nie spełniła a znam wiele osób co odmawiały. Znałam taka babcię Zosię która zmówiła 42 nowenny i kazda się spełniła. Zamów Mszę św w Pompejach w tej samej intencji co nowenna (online), tego dnia co… Czytaj więcej »
Pokój i dobro, pięknie piszecie. Ja właśnie mam ogromne trudności jak odmawiam nowennę pompejańską i już kilka razy przerwałam a to w 34 dniu a to w 27 a ostatnio usnęłam ostatniego dnia…licząc na miłosierdzie odmówiłam ten ostatni dzień dnia następnego. Tą ostatnią nowennę odmówiłałam w intencji mojej córki, zapomniałam odmówić wcześniej zaczętą nowennę którą przerwałam za 2 osoby zmarłe….właśnie dostałam olśnienia, że muszę odmówić zaległości i dopiero iśc do przodu.
To jest zawsze trudne, mierzyć się z niespełniona intencją, kiedyś usłyszałem bardzo mądre słowa
Pan Bóg zawsze wysłuchuje naszych modlitw.
Ale nie zawsze odpowiada jak my chcemy.
Bardzo upraszczając Jego odpowiedzi na nasze modlitwy
1. tak
2. nie
3. jeszcze nie
Nie wiem moja Kochana. Moje nowenny też wydają się być bez odpowiedzi. Jedyne co bardzo chciałabym teraz zrobić, to mocno mocno Cię przytulić.
Ja odmawiam nowennę po raz drugi, są jeszcze inne modlitwy. Moja prośba nie została wysłuchana. Czy mnie to dziwi? Nie, bo czy np. Bóg każe nas od razu za nasze grzechy? Nie. Potrzeba wiele cierpliwości, moc w słabości się doskonali. Musimy się poddać woli Bożej, a to bywa bardzo trudne i bolesne. Ale on z nami wtedy jest. Zawsze jest. Siostra Faustyna mówiła, że czasem łaski za nasze modlitwy trafiają do kogoś innego i to też jest piękne. Ofiarowanie swoich łask innym, w tym zawiera się Boże miłosierdzie. Nie trać wiary i nadzieji. Zaufaj jeszcze mocniej. Otwórz swoje serce. Bogu… Czytaj więcej »
Witajcie Kochani 🙂
Przeczytałam kilka wpisów i proszę pamiętać , że nadzieja umiera zawsze ostatnia .
Będąc we wspólnocie Odnowa w Duchu Św. byłam świadkiem bólu matki która straciła swoje dziecko w wieku 13m-c wszyscy się modlili u nas w mieście o zdrowie dla Karolka ale przegrał z chorobą . Ale nie traciła nadziei ! A teraz jest mamą córeczki 3 latka i synka 6 m -c . Wiara i modlitwa czyni cuda . Nie moja lecz twoja wola się stanie ️.
Amen
Te „nowe dzieci” to nie zmarly Karolek. Nie da sie zastąpic jednego dziecka innym. Okropny post.
Aniu rozumiem twoją niezgodę , ale Nasz Ojciec w Niebie dopuszcza to wszystko , co się dzieje na ziemi bo Nas kocha ogromną miłości , i chce naszego nawrócenia i zaufania do niego pójdź za Mną mówi i często nas ratuje w ten sposób i jedno dziecko jest już u ukochanego Ojca szczęśliwe a wiara i zaufanie Bogu jest owocem miłości kolejnych dzieci .
Czasem mamy w życiu klatkę stop . Abyśmy się nawrócili ! Wszystko jest po coś .
Błogosławię Monika .
Świadectwo Magdaleny jest pełne bólu serca. Ale Bóg mówi moje drogi nie są drogami waszymi. Może dla tego dziecka trójca Święta przygotowała zupełnie inną drogę niż chciałaby dla tego dziecka widzieć drogę jego mama.
Może właśnie Bóg jedyny chce aby to dziecko było chore i przez taką chorobę wyjątkowe a przez to żeby się ukazała jeszcze większa chwała Boga.
A może w intencji nowenny zabrakło jednego zdania bardzo ważnego które brzmi: Maryjo bardzo pokornie ciebie proszę aby moja intencja została wysłuchana.
Jest taka intencja która brzmi: Boże Ojcze Wszechmogący niech twoja wola zawsze i wszędzie się wypełni przez Chrystusa Pana naszego amen. I taka intencja zawsze będzie wysłuchana.
U mnie jest dokładnie to samo. Modliłam się gorliwie o zdrowie mojego nienarodzonego dziecka. Naturalny Cud. Dziecko o które wiele lat się staraliśmy. Wiele modlitw wraz z nowenną pompejańską. Modliły się też siostry w Gródku. Wyniki o tym, że dziecko jest śmiertelnie chore dostałam podczas modlitwy różańcowej w kościele. Mój synek odszedł. Mój świat się skończył. Nie chcę już żyć.
Asiu, nie zostawaj z tym sama. Po to ludzie mają siebie nawzajem, żeby się wspierać. Z modlitwą i życzę byś znalazła ukojenie swojego cierpiącego serca w Miłosiernym Sercu Jezusa.
Dziękuję za ten ciepły wspierający komentarz. Życzę Tobie wszystkiego co najlepsze Wojtku.
Czasem Bóg daje cierpienie, a tam okaże się, że dla naszego dobra. Mój brat tez stracił maleństwo, tak wiele wycierpiał, wierzę, że dla dobra, dla zbawienia. Wszystkiego dobrego
Kompletna bzdura. Załóż buty brata i zastanów się jakbyś się poczuła gdyby ktoś Tobie powiedział, że straciłaś dziecko dla Twojego dobra. Już lepiej nic nie mówić niż osobie cierpiącej powiedzieć coś takiego.
Bóg nie daje cierpienia! Bóg jest samą dobrocią więc jakby mógłby dawać zło. Proszę posłuchać siostry Joanny Nowińskiej wiele wyjaśni w tej kwestii. Bóg jest dobry, zło jest od szatana
Twój synek żyje, jest teraz w najlepszym miejscu w jakim może być – z Bogiem w niebie, a ze względu na swoja czystość jest teraz ogromnym orędownikiem w niebie, modli się za Ciebie i kocha Cię bardziej nic tu na ziemi❤️ bardzo Ci współczuję, nie wyobrażam sobie tego bólu, ale wierzę, że cierpienie które przeżywasz otworzy Ci drzwi do nieba w przyszłości abyś mogła spotkać się ze swoim synkiem..nie widzisz go tu na ziemi, ale jesteście połączeni miłościa świecie duchowym, Twoje życie jest wartościowe, Ty jesteś potrzebna światu, nie poddawaj się , ufaj Pani. Oddaj swój bol w ręce Maryi,… Czytaj więcej »
Dziękuję za te wspierające słowa. Cudownie jest przeczytać, że mój Antoś żyje tam, kocha nas i wspiera… Tak bardzo potrzebuję czuć jego obecność bo pustka jaka została, także w brzuchu, jest tak głęboka i przerażająca. Czuję się bardzo samotna i marzę o tym, aby ktoś nam pomógł zostać rodzicami ziemskiego dziecka. Pragnę abyśmy wszyscy byli razem: mój ukochany mąż, synek i być może ktoś jeszcze. Marzę o rodzinie. Bardzo tęsknię za moim Cudem… Dziękuję za ciepło Twoich słów, za zrozumienie i opatulenie tym pięknym komentarzem. Życzę Tobie wszystkiego co najlepsze.
Ja też się za Ciebie modlę , o siły dla Ciebie, o wiarę i nadzieję. Pamiętaj, że Szatan chętnie wchodzi z rozpaczą w takie sytuacje i zrobi wszystko byś nie oddała swojego bólu Bogu, Matce Bożej, tylko zachowała ten bol dla siebie i nim żyła. Nie pozwól na to. Zwróć się do Boga, proszę Cię. Kloc się z nim, mów co czujesz nie udawaj że jest okej, ale oddawaj to Bogu a On już to zamieni na dobro dla Ciebie❤️ możliwe że ten ból który przeżywasz jest teraz jedynym co Ci zostało po synku, ale to nieprawda! Nie daj sobie… Czytaj więcej »
Trudno czasem przyjąć Bożą wolę. Być może dopiero w przyszłym życiu dowiesz się, dlaczego tak się stało. Wspieram Cię modlitwą.
Modlę się 6 lat nowennami pompejańskimi (też co najmniej 4) i do „wszystkich świętych” 🙂 można by powiedzieć. Podobnie jak Ty, prosiłam innych o modlitwę, prosiłam o mszę wielokrotnie. Sytuacja w której jestem sprawia mi bardzo wiele bólu, dlatego proszę o zmianę. Odczytuję bycie w tej sytuacji jako Wolę Bożą. Nie martw się, Pan Bóg każdą sytuację wyprowadzi dla Twojego dobra. Pozdrawiam w Panu
Ze współczuciem dla Ciebie w tym cierpieniu zachęcam Cię serdecznie do zapoznania się z historią sługi bożej Chiary Corbelli Petrillo i do odnalezienia ukojenia w Miłosierdziu Bożym. “Zeszyty Miłości Pełne” od Blisko Rahamim na Youtube mogą być pomocą.
Z modlitwą.