Po bardzo negatywnej wiadomości dotyczącej mojej przyszłości, a nawet zagrażającej mojej i mojej rodziny egzystencji, dowiedziałem się o sile i mocy modlitwy jaką jest nowenna pompejańska do Królowej Różańca Świętego.
Od razu, jeszcze tego samego dnia zacząłem ją odmawiać. I już w trakcie nowenny opanował mnie dziwny spokój i pewność, że wszystko dobrze się skończy, czułem że jestem pod opieką Maryi, jak dziecko które czuje się pewnie gdy Matka jest przy nim. Ostateczna decyzja co prawda jeszcze nie zapadła, ale ja wiem, że Pani Pompejańska nie zostawi mnie samego i nie pozwoli mnie i mojej rodziny skrzywdzić, to takie cudowne uczucie, wiedzieć, że jest się pod jej opieką.
Jestem w trakcie odmawiania już drugiej nowenny pompejańskiej, tym razem proszę o łaskę pokory, „Maryjo, naucz mnie pokory”!