Po nowennę pompejańską sięgnęłam, gdy u mojej córki jeszcze w czasie ciąży zdiagnozowano udar 4 stopnia. Przyczyny udaru nie odnaleziono. USG neurosonograficzne, które stanowi bardzo specjalistyczne i szczegółowe badanie mózgu płodu, wskazywało na scieńczenie kluczowych struktur i nieodwracalne zmiany.
Wykryte zmiany mogły spowodować, że córka nie dożyje porodu, urodzi się martwa, a jeśli żywa, to na pewno z problemami – mniejszymi lub większymi, a w przyszłości będzie niepełnosprawna.
Nowennę pompejańską skończyłam odmawiać dwa dni przed terminem cesarskiego cięcia. Córka urodziła się żywa, z zachowaniem wszystkich funkcji życiowych, z maksymalną liczbą 10 pkt. Rezonans pokazał zmiany pokrwotoczne, ale nie potwierdził uszkodzenia żadnej z kluczowych struktur. Obecnie córka, jako niemowlę, niczym nie odbiega od dzieci, które nie mają za sobą takich przejść. Matka Boża wyprosiła dla nas uzdrowienie córki.