Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Natalia: Uzdrowienie z OCD

4.2 5 głosów
Oceń wpis

W 2022 roku doświadczyłam Chrztu w Duchu Świętym. Od tej pory moje życie drastycznie się zmieniło i stało się bardziej ukierunkowane na Boga. Bo tym doświadczeniu Boga i pierwszej szczerej spowiedzi rozpoczęła się nerwica obsesyjno-kompulsyjna – OCD. Choroba ta polegała na nieustannym napływie niechcianych myśli. Miały one charakter, wątpliwości w wierze lub skrupułów.

Paraliżowało to moje życie duchowe. W wakacje 2024 roku postanowiłam odmówić nowennę pompejańską. Moja choroba stopniowo zanikała. Ofiarowanie wraz z Maryją swojej rzeczywistości Bogu przyniosło skutki również w innych obszarach mojej codzienności. Przebywanie w Bożej obecności w trakcie modlitwy różańcowej daje szansę Duchowi Świętemu, aby działał w naszym życiu.

Wybaczyłam swojemu koledze z klasy. Bóg zabrał z mojego serca gniew. Sprawił także, że moi koledzy z klasy przestali śmiać się Kościoła. Całe liceum przestało przeklinać. Bóg dał mi więcej niż to, o co prosiłam. On chce nam dawać obficie. Jeżeli staniemy na modlitwie, to będzie wraz z nami przemieniał naszą rzeczywistość zgodnie z naszymi pragnieniami i marzeniami.

Podczas nowenny pompejańskiej ważne jest, aby nie trzymać się kurczowo naszego rozwiązania, ale pozwalać Panu działać zgodnie z Jego wolą i mieć otwarte (skruszone) serce. Po zakończeniu modlitwy ważne jest, aby nie skupiać się na swojej wytrwałości w jej trakcie i nie twierdzić, że temu zawdzięcza się otrzymaną łaskę, lecz skupić się na Bożej mocy i Jego chwale w naszym życiu. Amen! Chwała Panu!

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
2 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Anita
24.03.25 17:35

Ale wam z serca zazdroszczę tych spełnionych modlitw. Ja odmówiłam osiemnaście nowenn, spełniły się cztery. Od siedmiu lat choruję bardzo na nerwicę i depresję, ale żadna nowenna nawet nie poprawiła mojego stanu, a było ich wiele. Za cokolwiek się zabieram – nawet rzeczy skazane na sukces – kończy się ogromną porażką. Od czterech lat nie mogę znaleźć pracy, choć jestem dobrze wykształcona i mam duże doświadczenie. Przez pół roku mój partner znęcał się nade mną na wszystkie możliwe sposoby, również w ten najgorszy. ;( poszłam z tym do Sądu, pojutrze mam pierwsze przesłuchanie. No ale przypuszczam, że mu się upiecze,… Czytaj więcej »

Marta
20.03.25 22:15

Wspaniale świadectwo Natalio. Serce się raduje ogromnie kiedy czyta się tak mądre słowa napisane przez tak młodą osobę. Podobne przemyślenia mam, a jestem w trakcie swojej pierwszej i jestem dwa razy starsza od ciebie o jeszcze troszkę tez uważam że najważniejsze to modlić się, byc w łasce uświęcającej i wierzyć. Tylko tyle i aż tyle. Przed rozpoczęciem nowenny chodziłam do spowiedzi, ale wiele złych rzeczy się nie zmieniało… Potem wstydząc się swojejgrzesznosci unikałam spowiedzi, a teraz dwa dni po rozpoczęciu nowenny, Maryja dosłownie pchnęła mnie pod konfesjonał, poczułam się kochana i że naprawdę mi wybaczone zostało. Byłam już 3 razy… Czytaj więcej »

2
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x