Byłem już na skraju wytrzymałości i sił. Nie dawałem sobie nadziei, bałem się podjąć jakiejkolwiek pracy, typowa samotność, czułem się wyłączony. Intencja w trakcie odmawiania nowenny pompejańskiej brzmiała: proszę o całkowite zarządzanie moim życiem.
W trakcie nowenny pompejańskiej, w sumie już pod koniec znalazłem pracę. Stresowałem się oczywiście, ale uważam, że to dzięki nowennie otrzymałem pracę.
W trakcie odmawiania nowenny pompejańskiej były pokusy od czasu do czasu, największym zaskoczeniem było to, że różaniec mi się przerwał w pół w trakcie odmawiania.
Uważam, że tu był obecny szatan lub zły duch. Podsumowując – zachęcam do odmawiania nowenny. Dziś zacząłem kolejne „wyzwanie”.
Odmawianie nowenny pomaga,koi ból, przygnębienie, przywraca chęć życia, zawsze się zdarzy coś dobrego!, niekonieczne natychmiast ale się na pewno zdarzy coś pozytywnego i to w nadmiarze.Odmawianie nowenny pompejańskiej leczty duszę i umysł człowieka, lepszego terapeuty nie znajdziecie. Polecam!
Gratuluję! Wiem co to znaczy bać się isc do pracy, zycia, podejmowania decyzji, żyć w zamrożeniu. Mi wlasnie rózaniec sie zgubił ale mam dwa inne, nie poddaję się.