Odmówiłam już kilka pompejanek. Wszystkie przyniosły wiele pozytywnych zmian w moim życiu. Największym sukcesem było chyba odstawienie leków na tarczycę i remisja choroby Hashimoto. Często podczas omawiania nowenny czułam zachętę do modlenia się również do św. Józefa, który także wyprosił mi wiele łask m.in. zniknął mikrogruczolak przysadki mózgowej. Ostatnia nowenna była bardzo ciężka i miałam wiele ataków złego. Polecam modlitwę do św. Michała Archanioła i zgłębienie tematu aniołów. Czekam jeszcze na rezultat ostatniej nowenny ale jednym z nich jest zdanie sobie sprawy z ciągłej obecności najlepszego przyjaciela – Mojego Anioła Stróża.
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy