Kochani, to czwarty dzień mojej Nowenny , pierwszy raz ją odmawiam, słyszałam o niej już nie raz, ale tym razem szwagier opowiadając swoje świadectwo nie świadomie zachęcił mnie do jej odmawiania. Bałam się że nie podołam, choć różaniec odmawiałam nie raz i to nie jest dla mnie nowość, ale jak pomyślałam …przez 54 dni 4 części dziennie…to czułam lęk!. Więc zanim zaczęłam, to tak szczerze i spontanicznie poprosiłam Mateńkę Kochaną aby mi pomogła bo sama bez niej nie dam rady. I jest dobrze, jest super ,mam czas na wszystko , niczego nie zaniedbuję. I będzie dobrze, tylko powoli, mam długi dzień i noc i ufam. Pozdrawiam !
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy