Nowennę pompejańską zaczęłam odmawiać pod koniec ubiegłego roku w intencji mojej córki, przeżywającej trudności w wierze i relacji z Bogiem oraz problemy emocjonalne. Wcześniej dużo o nowennie słyszałam, czytałam tez wiele świadectw w internecie, ale trudno mi było zmobilizować się do modlitwy. Owszem, miałam inne zobowiązania modlitewne, ale nieraz wywiązywałam się z nich z trudem i nie bardzo wierzyłam w to, że mogę odmawiać cały różaniec przez tyle kolejnych dni.
zły duch
Zły duch działa i krąży wokół nas aby odłączyć nas od Pana Boga i skłonić do grzechów. Jak nowenna pomaga walczyć ze złymi duchami?
Anna: Nie można modlić sie o coś mając w sercach złość i nienawiść
Chciałabym potwierdzic skutecznośc Nowenny Pompejańskiej .Moja kolezanka uratowała małzeństwo ,choć sprawa była beznadziejna .Poleciłam jej Nowenne ponad rok temu i odmowiła juz ja kilkakrotnie .
Kasia: w intencji uwolnienia
Już któryś raz odmawiam nowennę pompejańską. Jestem osobą zniewoloną poddaną egzorcyzmom, w ostatnim czasie zaczęłam nowennę z błaganiem o moje uwolnienie spod władzy diabła. Teraz odmawiam części dziękczynne. Choć nie nastąpiło uwolnienie, nastąpiła wielka poprawa i otrzymałam ogromną łaskę dnia, gdy kończyła się część błagalna. Całą część błagalną byłam prowadzona przez ogień, przechodziłam prawdziwe oczyszczenie, uzdrowienie, poszukiwanie głębokiej więzi z Bogiem.
Agnieszka: Skończyłam i poczułam błogi spokój
Piszę, żeby podzielić się moimi doświadczeniami, które być może pomogą innym odmawiającym Nowennę.
Jest to mój przedostatni dziś Nowenny, przed jej rozpoczęciem odmówienie 1 różańca dziennie przez 54 dni było niewyobrażalne, a co dopiero 3! Jednak spróbowałam i nie żałuję!
Ewa: Maryja wie, co dla nas najlepsze
Długo nosiłam się z zamiarem napisania swojego świadectwa. Odmówiłam do tej pory 4 nowenny, ale nie miałam na tyle odwagi i siły żeby napisać o swoich doświadczeniach związanych z tą modlitwą.
Asia: ufam, że to wszystko co mnie spotyka jest dla mojego dobra
Dzisiaj zaczęłam swoją 3 NP, ciągle w tej samej intencji, bo jest trudna i wymaga sporego „omodlenia”. Rzeczy dzieją się dziwne. Czasami jest tak, że mam wrażenie, że nastąpiła jakaś kumulacja problemów, że cały świat wali się mi na głowę, ale z drugiej strony są małe i takie trochę większe cuda, takie „przy okazji”,