Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

monika: Świadectwo uratowania męża z wypadku

Monika: Świadectwo uratowania męża z wypadku

Witajcie!!!

Wczoraj skończyłam moją 1 w życiu NP, czasami było ciężko, najgorzej w połowie części dziękczynnej, myślałam ze nie dam rady, zły tak strasznie mieszał ale dałam radę Moją intencją było uzdrowienie męża z niepłodności- już od roku staramy sie o dziecko ale dopiero od 3 miesięcy wiemy że o dziecku możemy na razie pomarzyć, więc po tym strasznym wyroku dla nas rozpoczęłam Nowennę 28 listopada i jak na razie nie spełniła się moja prośba ale wierzę że Matka Boska nam pomoże bo bardzo pragniemy tego dziecka a tylko cud może nam w tej chwili pomóc…

Przeczytaj

ilona: z pomocą matki bożej znów czuję że żyję!

Ilona: Z pomocą Matki Bożej znów czuję że żyję!

Ostatnie dwa lata mojego życia były dla mnie straszne.Zachorowałam na nerwice lękową,doszła do tego depresja.Leczyłam się rok czasu,później stwierdziłam że już jest dobrze i odstawiłam leki. Myliłam się,nie było dobrze.Choroba zaczęła w tak szybkim tempie wracać,że nie wiedziałam kiedy a już byłam w takim samym złym stanie jak rok wcześniej.

Przeczytaj

edka: od tamtej pory moje życie pomalutku nabiera prawidłowego biegu

Edka: Od tamtej pory moje życie pomalutku nabiera prawidłowego biegu

Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!

Moje swiadectwo pisze troche z opoznieniem, bo moja nowenne rozpoczelam 1 lipca a ukonczylam w sierpniu. Moja historia nie jest zbyt orginalna, ale z wlasnego doswiadczenia wiem ze kazde takie osobiste wyznanie pomaga innym w wytrwaniu w odmawianiu tej naprawde cudownej modlitwy.

Przeczytaj

agnieszka: świadectwo pierwszej nowenny pompejańskiej

Agnieszka: świadectwo pierwszej Nowenny Pompejańskiej

Na nowennę pompejańską trafiłam niby przypadkiem, ale jak wiadomo nic nie dzieje się bez przyczyny, dlatego myślę, że to Bóg skierował mnie na tę stronę, gdy szukałam Jego pomocy i odpowiedzi na szereg pytań i ogarniających mnie wątpliwości oraz rozterek. Niewątpliwie pogłębiła ona moją relację z Bogiem, odnowiła ją i umocniła, a także nauczyła codziennej z Nim rozmowy i uświadomiła jak ważna jest codzienna modlitwa, podczas której można naprawdę usłyszeć głos Boga, jeśli się tylko w zechcemy Go posłuchać. Pamiętam jak podczas mszy św. ksiądz przytoczył poemat o śladach Jezusa na piasku:

Przeczytaj