Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

spokojna śmierć

Elżbieta: Modlitwa o ulgę w cierpieniu

Pragnę złożyć kolejne już świadectwo po odmówionej przeze mnie Nowennie Pompejańskiej. Modliłam się o ulgę w cierpieniu dla mojej mamy, która chorowała od dłuższego czasu na ciężką, postępującą chorobę.

Przeczytaj

jak różaniec stał się częścią życia

Jak różaniec stał się częścią życia

Nowenna pompejańska towarzyszy mi od 3 lat. W grudniu ubiegłego roku poznałam mężczyznę. Czułam że to uczucie, które pozostanie na długo. Zaczęłam oddawać tę relację Panu Bogu. 12.02 podjęłam modlitwę nowenną w naszej intencji. 18.02 świat zawalił mi się na głowę, relacja przygnieciona milionami cierpień i nagłych sytuacji dot. mojego partnera, o których nie miałam pojęcia. Cierpienie jakie na mnie spadło, każdego dnia narastało i bolało jeszcze bardziej.

Przeczytaj

zosia: szatan nie śpi

Zosia: Szatan nie śpi

Długo zwlekałam z świadectwem. Jednak w końcu udało mi się zebrać. Jest to moje trzecie świadectw. Miesiąc temu skończyłam Nowennę Pompejańską w intencji Dusz Czyśćcowe. Jest to niesamowita modlitwa ponieważ czułam ogromną pomoc Duszyczek. Sprawiły, że inne osoby były mi bardzo pomocne i to w taki sposób że nawet okazało się, że ktoś inny odmówił w mojej sprawie Nowennę Pompejańską. Czy to niesamowite? Tak jakby się odwdzięczyły. Czułam wielką radość i szczęście ponieważ czułam że mam bardzo dobre życie. Stwierdziłam, że jestem szczęściarą bo nie mam jakiś ogromnych problemów. Jednak pod koniec Nowenny wszystko się zmieniło.

Przeczytaj

kinga: cierpienie było krokiem do modlitwy

Kinga: Cierpienie było krokiem do modlitwy

Chciałam złożyć świadectwo mojego nawrócenia i polepszenia stanu zdrowia. Zacznę od tego że moje nawrócenie było procesem. Jak na osobę 33 letnią bardzo dużo już przeszłam, bo jako siedemnastoletnia dziewczyna miałam załamanie nerwowe, później pobyty w szpitalach; jako dziecko byłam molestowana seksualnie przez osobę bliską, później po studiach znów spotkało mnie coś złego.

Przeczytaj

czcicielka list: noga wyleczona

Czcicielka – LIST: Noga wyleczona

Pragnę z głębi serca podziękować Matce Najświętszej, Panu Jezusowi i św. Faustynie za kolejny w moim życiu cud uzdrowienia. Tego dnia przyszłam do kaplicy naszego kościoła parafialnego aby przed Najświętszym Sakramentem odmówić różaniec. Dodam, że w tym dniu była wyznaczona moja róża pod wezwaniem św. Faustyny, której jestem zelatorką.

Przeczytaj