Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Wpisy na temat:

uwolnienie

Matka Boża Pompejańska

Czy i jak nowenna pompejańska pomaga w uwolnieniu? Maryja uwalnia od nałogów i złych duchów.


Kinga: Znalezienie męża, założenie rodziny

Bez Bożej pomocy nigdy bym tego własnymi siłami nie rozwiązała. Matka Boża poprowadziła mnie konsekwentnie do miejsca, w którym jestem teraz. Jestem bardzo szczęśliwa. Mam cudownego męża, córeczkę oraz drugie dziecko, które nosze pod sercem. Warto ufać Panu i się nie poddawać!

Anna: Walka z uzależnieniem

Stało się tak, że poddałam się. Konsekwencje - na początku leki uspokajające, później alkohol, depresja, myśli o samobójstwie. Zrezygnowałam z pracy, prawie całkowicie odizolowałam się od ludzi. Wychodziłam z domu tylko do sklepu po alkohol...

Córka: Maryja Sprzedała mi Meble:)

Matka Boża Rozwiązująca Węzły Uwolniła mnie od nieprzebaczenia, zaburzenia odżywiania, strachu przed mężczyznami, ludźmi, od strachu przed opinią ludzką, obżarstwa, uzależnienia od chłopaków i wiele wiele...Maryja to nasza Nadzieja i Mama w Niebie:)

Kamila: Nowy człowiek w Chrystusie Jezusie.

"Około 3 lat wstecz, przez dłuższy czas zajmowałam się wróżeniem, numerologią i również poprzez te praktyki należałam do sekty religijnej. Po 2 latach związku z okultyzmem.. Zauważyłam, że tracę przyjaciół, rodzinę i relację." - przeczytaj świadectwo!

Szymon: Nawrócenie i schizofrenia

Odmówiłem dwie Nowenny Pompejańskie w intencji „o nawrócenie biednych grzeszników, z których ja jestem pierwszy”. Po pierwszej doszło u mnie do ogromnej zmiany w psychice.

Wdzięczna : Niesamowitą moc modlitwy różańcowej

Zgodnie z obietnicą daną Maryi chciałabym opowiedzieć o miłosierdziu, którym mnie nasza Kochana Mama Maryja obdarzyła. Moje życie było daleko od Pana Boga. Określałam się jako osoba wierząca nie praktykująca- taki letni katolicyzm. Z perspektywy czasu patrząc, to stwierdzenie jest najgorszą głupotą jaką można stwierdzić, ponieważ teraz wiem, że na gruncie wiary nie ma porozumienia i nie ma tu ziemi niczyjej. Jeśli nie starasz się należeć do Boga, niestety kto inny się Tobą zajmie. Moja historia zaczyna się ok 3 lat temu kiedy to uwikłana w historie związane z tarotem i horoskopami, problemami w rodzinie, pracy i zdrowiu byłam na skraju załamania nerwowego.