O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się około 18 lat temu, jednak nie od razu zaczęłam ją odmawiać. Kiedy kłam bezradna, bo mija najmłodsza córka – Alicja związała się z żonatym mężczyzną – oczywiście mi o tym nie powiedziała. Wtedy właśnie sięgnęłam po pomoc do Matki Bożej i zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską (tj. od 2009 roku).
Po odmówieniu pierwszej nowenny pompejańskiej córka powiedziała, że jej chłopak ma żonę i 2 dzieci. Byłam zrozpaczona, bo z nim mieszkała, ale nie ustawałam i wciąż odmawiałam nowennę za nowenną. Pewnego dnia córka powróciła do domu, ale niestety nie za długo, bo znowu wróciła do tego mężczyzny.
Zaczęłam odmawiać w jej intencji 3 nowenny pompejańskie pod rząd, wciąż prosząc Matkę Bożą o nawrócenie córki i powrót do domu. Kończyłam 3 nowennę pompejańską i w części dziękczynnej poczułam w pokoju zapach kwiatów (róża, fiołek, bez) a w sercu odczułam, że ona wróci, ale będzie w ciąży. Oczywiście też tak się stało.
Powróciła do domu będąc w ciąży i została sama. Urodziła wnuka, ale to nie koniec bólu i udręki. Po pewnym czasie związała się z innym mężczyzną i moje serce było rozdarte, ale nie ustawałam w modlitwie, błagając Matkę Bożą Pompejańską o jej nawrócenie i zerwanie ze złym życiem.
Po wielu trudach, cierpieniu ale też ciągłej modlitwie w formie nowenny pompejańskiej córka wróciła do domu. Od 5 lat jest mężatką (ślub kościelny) i urodziła zdrową córeczkę, choć było to cudem, gdyż przeszła operację ginekologiczną.
W 2010 roku 8 grudnia, przyrzekłam Matce Bożej, że będę codziennie odmawiać wszystkie części Różańca Świętego (najczęściej w formie nowenny pompejańskiej) i dzięki łasce Bożej udaje mi się to przyrzeczenie wypełnić. Nie jest trudno jak człowiek jest bezradny, zresztą mam dużą rodzinę to mam za kogo się modlić, a tym samym ja mam pokój serca. Ta modlitwa daje mi bardzo dużo w trudach mego życia.
Niech Bóg będzie uwielbiony i Trójcyjedyny i Maryja Dziewica Niepokalana.