Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Kazimiera: Świadectwo wiary i mocy nowenny pompejańskiej

3.7 6 głosów
Oceń wpis

Jestem prostym człowiekiem. Chcę dać świadectwo wiary i mocy modlitwy nowenną pompejańską. Mi Matki Święta bardzo pomogła. Uprosiłam wiele łask dla mojej rodziny.

Teraz odmówiłam nowennę w intencji męża o zdrowie i życie. Odmówiłam 3 tajemnice (od 17 V do 9 VII) 2022 r. Zapamiętałam ten dzień i nie zapomnę. Były to imieniny św. Weroniki i koniec nowenny (54 dni też Weroniki).

Zły duch bardzo mi utrudniał modlitwę. Wtedy prosiłam Najświętszą Matkę aby modliła się ze mną. Po raz trzeci w intencji syna 4 tajemnice od 7 V 2023 do 29 VI 2023 r.

Po raz czwarty w intencji córki 4 tajemnice od 5 X 2023 – 27 XI 2023r.

Za wszystkie łaski otrzymane – a otrzymałam ich wiele – Matko Najświętszą dziękuję! Ogromna jest siła modlitwy.

Trzeba prosić i wierzyć mocno. Jest Bóg w trzech osobach. Matko Najświętsza, wszyscy Święci Aniołowie. Święci, Święci, Święci, Chwała, chwała, chwała. Wkrótce zacznę nowennę pompejańską w mojej intencji.

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
6 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Gosia
19.12.24 23:06

Moja intencją nie została spełniona. Modlę się 4 raz w roku 2024 Nowennę Pompejańską o łaskę znalezienia dobrego męża i dar własnego potomstwa. Mam 34 lata i bardzo chciałabym założyć własną rodzinę i mieć 6 dzieci nawet gdy mam astmę i jestem otyła. Chciałabym znaleźć odpowiedniego przyszłego dobrego męża w wieku 30 – 40 lat a nawet nie wiem gdzie powinnam go szukać. Gdzie chodzę po ulicy to chodzę sama nie spotykając samotnych mężczyzn, którzyby chcieli założyć rodzinę.Mam takie wrażenie, że moja modlitwa nie zostanie wysłuchana i nie jestem godna otrzymać daru własnego męża i daru własnego potomstwa.

Małgorzata
31.12.24 21:10
Odpowiada na wpis:  Gosia

Witaj. Moja babcia zawsze mówiła, że może ktoś ma pilniejszą sprawę u Maryi, bo jest w trudniejszym od nas położeniu, a naszą sprawą zajmie się w odpowiednim wedle Niej czasie i w sposób, który uzna to za właściwy. Być może Maryja widzi inne powołanie dla Ciebie niż małżeństwo i rodzicielstwo. Może zostaniesz matką chrzestną? Może ktoś poprosi Cię o stałąpomoc w opiece nad swoim dzieckiem? Jeżeli masz dzieci w rodzinie, przelej na nie swoją miłość, czułość i troskę, a do Maryi módl się nadal. Po ludzku jest to trudne, bo naturalnym jest pragnienie kochania i bycia kochanym.

Yellow
02.01.25 12:00
Odpowiada na wpis:  Małgorzata

Co za glupoty piszesz! Skoro uwazasz ze to jest dobre i wlasciwe to zycze ci aby twoje dzieci tak mialy. Bedą sie wtedy zajmowac dziecmi innych twoich dzieci, roznych pociotkow a moze i sasiadow. Wtedy zobaczys jak taka pomoc jest potrzebna i jaka jest za nią wdziecznosc. Gosia, przenigdy nie decyduj sie na zajmowanie sie dziecmi rodzenstwa czy kogos z rodziny czy obcego. Dlaczego? Jak sie zajmiesz to zobaczysz. Przerobilam ten temat. Zajmowalam sie dziecmi siostry. Jak swoimi. Bo swoich przeciez nie mialam. Wiesz jaka za to byla wdziecznosc? Ze cokolwiek te dzieci zle zrobily, a dzieci jak dzieci zawsze… Czytaj więcej »

Małgorzata
02.01.25 18:44
Odpowiada na wpis:  Yellow

Rozumiem, że masz inny punkt widzenia z uwagi na swoje negatywne doświadczenia i wykorzystywanie przez innych Twojej dobroci. Współczuję Ci, tego, czego doświadczyłaś, bo po Twojej wypowiedzi widać, jak to wpłynęło na Twoje postrzeganie rzeczywistości i sposób komunikacji z innymi – widać to zgorzknienie i poczucie niesprawiedliwości. Myślę, że w jakiś sposób nie uporałaś się z przeszłością, nie odcięłaś od tych sytuacji. Nie neguję Twojego prawa do narzekania, ale gdy przemienia się w rutynę, z pewnością nie przynosi to ukojenia, a potęguje złość. Ja jedynie przedstawiłam Gosi opcje, a jak te opcje widzi Bóg, tego nie wiem, przedstawiłam jej ludzkie… Czytaj więcej »

Yellow
03.01.25 02:12
Odpowiada na wpis:  Małgorzata

Kolejna nawiedzona ale szczesliwa wiec sobie uzurpuje prawo do oceniania innych i pouczania. Nie prosilam Ciebie o twoją opinię na temat tego czy jestem zgorzkniala czy nie i czy sie uporalam z lrzeszloscią. Zyczę ci takiej drogi jak moja, wtedy po tobie zapewne splynie wszystko jak po kaczce. Akurat! Zaczniesz narzekac gorzej niz ja! Bo takich tez juz widzialam :). Madrzy, opanowani, sklonni prawić te swoje rady, ale jak ich dotknely rzeczy podobne to lament na pol Polski. Jesli nie bedziesz tesciową lub bacbią to niekoniecznie tylko twoj problem, ze nie spelnisz sie w tych rolach. A co jesli corka… Czytaj więcej »

Gabriela
05.01.25 17:34
Odpowiada na wpis:  Gosia

Śledzę komentarze i wolę ich nie podzielać, która z komentujących Pań ma rację… Ja ze swej strony w takiej sytuacji radzę podjąć się Dzieła Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego Zagrożonego Zagładą. To o wiele piękniejsze aniżeli uporczywe trwanie na Nowennie Pompejańskiej, która jest wymagająca… A potem jeszcze wielkie rozczarowanie. Przekonałam się o tym, gdy zaniechałam skupiania się wyłącznie na własnych potrzebach, a nawet swoich bliskich. Bogu bardziej podoba się modlitwa za naszych bliźnich, których nawet nie znamy czy dusze cierpiące w czyśćcu. Owszem można w tych intencjach odprawić również Nowennę Pompejańską, jeśli człowiek ma czas i samozaparcie. Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego… Czytaj więcej »

6
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x