Byłam w rozpaczy z powodu braku pracy. Wysyłałam CV dosłownie wszędzie (do sklepów, restauracji, wszędzie, gdzie to tylko możliwe).
I miałam wrażenie, że nie istnieję na tej planecie, bo nikt nie odpowiadał.
Mało tego… Skończyłam Nowennę Pompejańską i przeczytałam „anty świadectwo” nowenny. Przez to tym bardziej brakowało mi nadziei, ale mimo to złożyłam ufność w Matce Bożej Pompejańskiej i świętemu Józefowi.
Po niespełna miesiącu znalazłam pracę urzędniczą, o której nawet nie marzyłam.
Mamo dzięki!!!
Tak bardzo Ci zazdroszczę…