Chciałabym dać świadectwo Nowenny Pompejańskiej. Najświętsza Panienka wyrwała mojego bardzo ciężko chorego dziadka z rąk śmierci. Gdy w marcu mój najukochańszy dziadek zaczął mieć ogromne problemy z sercem modlitwa dała mi ukojenie i nadzieję.
Spędził w szpitalu ponad 2 tygodnie łącznie ze świętami Wielkiej Nocy, co dla niego jako szafarza, było naprawdę ciężkim przeżyciem. W lipcu tego roku problemy powróciły i to ze zdwojoną siłą. Dziadek umierał. Tygodnie spędzał na OIOM-IE, a my jako rodzina widząc z dnia na dzień jak go tracimy, po prostu pękały nam serca. Płakałam, krzyczałam, błagałam Boga, że to nie jest ten czas. Niestety lekarze nie pozostawiali złudzeń. Kazali szykować nam się na najgorsze, które miało nastąpić w ciągu najbliższych kilku dni. Ja nie zwątpiłam. Odmawiałam kolejną Nowennę Pompejańską. Tym razem wiem, że doświadczyłam prawdziwego cudu. Dziadek przyjął sakrament ostatniego namaszczenia, a 17 lipca doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Lekarze uratowali go, ale wciąż nie pozostawiali złudzeń.
Szereg przewlekłych chorób: utrwalone migotanie przedsionków, najcięższa niewydolność serca (w skali NYHA IV), ciężka niedomykalność zastawki trójdzielnej, mitralnej oraz stenoza, choroba nerek, cukrzyca, a także inne dolegliwości. O wszczepieniu rozrusznika, operacji serca nie było mowy. Nie ten wiek, a choroby go wykluczały. Żaden z lekarzy nie wyrażał zgody mówiąc, że Pacjent po prostu umiera. Modliłam się każdej nocy. Doszło do tego, że pewnego dnia wypowiedziałam do męża zdanie: „Jeśli dziadek jakimś cudem wyjdzie ze szpitala żywy, będzie to naoczny cud”. I co się wydarzyło? Kolejnego dnia lekarze dokonali wszczepienia rozrusznika, co przede wszystkim dało nam nadzieję. Od tego wydarzenia minęło prawie 4 miesiące. Oczywiście, dziadek wciąż nie jest w pełni zdrowy, ale wyszedł do domu! Jego psychiczna kondycja poprawiła się o 180%, a przede wszystkim naprawdę- Najświętsza Panienka dokonała cudu. Wszystkim głosić będę jak dobrotliwie obeszła się ze mną i ufam, że wciąż będzie tak ze mną się obchodzić.