Pierwszy raz o Nowennie Pompejańskiej usłyszałam prawie 4 lata temu. Byłam wtedy w toksycznym związku, który wyniszczał mnie wewnętrznie.
Nie widziałam już żadnych szans na ułożenie tej relacji więc zaczęłam się modlić nowenną pompejańską prosząc o jej uporządkowanie lub jeśli taka jest wola Boża zakończenie jej i postawienie na mojej drodze właściwego mężczyzny.
Jeszcze w trakcie odmawiania nowenny rozstałam się z ówczesnym chłopakiem. Bolało, ale zaufałam Bogu. Wiedziałam, że ma dla mnie jakiś plan.
Miesiąc po zakończeniu nowenny poznałam innego mężczyznę. Zagubionego, zdradzonego przez poprzednią partnerkę. Oboje byliśmy nieufni ale powoli poznawaliśmy się i zakochiwaliśmy w sobie. Po 3 latach związku, 3 dni temu stanęliśmy razem przed ołtarzem ślubując sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską.
Każdego dnia dziękuję Matce Bożej, że wyprosiła dla mnie tą łaskę i że kiedy straciłam nadzieję dodawała mi otuchy.
Piękne świadectwo.
Ave Maria! Bóg zapłać.