Bartolo Longo w „Historii sanktuarium w Pompejach” opisuje swoje chwile smutku, zwątpienia i bezradności, które doświadczał w okresie, kiedy porzucił praktyki okultystyczne i spirytyzmu i wrócił na drogę wiary. W czasie swojego największego zepsucia, doświadczył miłosierdzia Bożego, które ocaliło go od jeszcze gorszych konsekwencji.
Jakie jest przesłanie poniższej historii?
Autor zauważa, że Bóg jest cierpliwy i potężny, nie znający gniewu ani zemsty, ale karzący za grzechy. Opisuje, jak w wyniku swojego upadku doznał miłosierdzia Bożego, co wywołało w nim tęsknotę za Bogiem. Bartolo poczuł, że jego błagalny głos został wysłuchany, a Bóg go ocalił.
Autor kontynuuje, mówiąc o swoim zamiarze propagowania różańca w Dolinie Pompejańskiej. Chciał założyć Bractwo różańcowe, które towarzyszyłoby orszakom pogrzebowym i modliło się za zmarłych. Jednak brak miejsca na modlitwę sprawił, że musiał rozważać inne metody. Poznał pewnego księdza, który pochodził z Doliny i zapoznał go z lokalnymi zwyczajami i wiarą mieszkańców. To skłoniło go podjęcia szlachetnego wyzwania.
Odsłuchaj całość:
Gdzie szukać takich pompejańskich relacji?
Odsłuchiwany audiobook jest fragmentem książki bł. Bartolo Longo pt. „Historia sanktuarium w Pompejach„