Rok temu w moim życiu wszystko się posypało. Opuścił mnie mąż, zostałam całkiem sama, załamałam się. Zaczęłam odmawiać nowenny pompejańskie w intencji małżeństwa. Mąż nie powrócił do mnie, ale nowenny dodały mi sił do tego, by sobie z tym wszystkim poradzić.
Znalazłam w tym czasie lepszą pracę, zmieniłam swoje myślenie i otworzyłam się na ludzi. Zaczęłam też zauważać, że oboje popełniliśmy wiele błędów i byliśmy daleko od Boga. Wierzę, że w moim życiu jeszcze wszystko się ułoży, że Bóg ma na każdego swój plan i wszystko dzieje się we właściwym czasie.
Jestem w tej samej sytuacji. U mnie minęły już dwa lata. Teraz wiem, ze tak musiało być. Też się modlę. Z Maryja można przejść wiele
Jestem w tej samej sytuacji. U mnie minęły już dwa lata. Teraz wiem, ze tak musiało być. Też się modlę. Z Jezusem nie jest się samemu.