W styczniu tego roku po kolejnej nieudanej rozmowie kwalifikacyjnej zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską. Skończyłam ją odmawiać 12 marca, a już niespełna dwa tygodnie późnej, co ciekawe, w dniu moich urodzin dostałam wymarzoną pracę.
Pragnę zaznaczyć, iż pracy szukałam bezskutecznie ponad rok. Co więcej, jest to dokładnie taka praca jaką chciałam, w miejscu do którego realnie nie miałam szans się dostać. Jestem niezmiernie wdzięczna Matce Bożej, która kolejny raz mi pomogła. Maryja Panna zawsze pomaga.