Nowennę pompejańską odmawiam już od kilku lat. Która to z kolei, nie pamiętam. Nie wszystkie zostały dosłownie wysłuchane, ale podczas odmawiania zawsze czułam spokój i opiekę Matki Bożej. Ostatnio modliłam się za syna, o zdanie prawa jazdy i dostanie się na wymarzone studia. Dostanie się na ten kierunek graniczyło niemal z cudem. I udało się…. Prawo jazdy zdane za drugim razem. W tej chwili modlę się za córkę , która ma depresję. Jestem w połowie nowenny, ale od kilku dni napotykam ogromne trudności i zniechęcenie do odmawiania. Moja modlitwa jest tak jakby z przymusu, na siłę, bez większego zaangażowania…. ale wiem na szczęście, że to może być działanie szatana i nie poddaję się… Maryjo bądź przy mnie i przy wszystkich którzy wzywają Twej opieki!
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy