Szczęść Boże. Pierwszą Nowennę Pompejańską odmówiłem w intencji żony kiedy powiedziała, że ma raka szyjki macicy. O Nowennie powiedziała mi żona tak jakby chciała żebym odmówił Nowennę w jej intencji, i tak zrobiłem. Po skończonej nowennie, żona miała odebrać wyniki badań. Jakież było zdziwienie żony kiedy usłyszała od Pani doktor takie słowa „Przecież tu nic niema”. Po telefonie od żony od razu wiedziałem że to tylko i wyłącznie stało się za sprawą Maryi. Drugą Nowennę odmówiłem za córki. Pojawiają się jakieś delikatne zmiany w zachowaniu córki ale mam nadzieję, że Maryja jej pomoże. Trzecią Nowennę właśnie kończę za syna , który mocno choruje od momentu rozpoczęcia Nowenny ale jestem przekonany że Maryja udzieli u łaski zdrowia. Po tych wszystkich Nowennach jestem pewien, że jeśli tylko zwrócimy się do Maryi Nowenną Pompejańską Ona na pewno nas wysłucha.
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy