Nie byłam przesadnie wierzącą…ale z Panem Bogiem zawsze po drodze. Kiedy 3 miesiące temu zostawił mnie mąż żadnego załamania nie było, ale otrzymałam ogromną pomoc podczas odmawiania Nowenny ..trafiłam na nią kiedy czytałam o ratowaniu małżeństw. Nie mając wielkiego pojęcia zdałam się na siebie i pomoc Matki Różańcowej…. Dalam rade …I te dobre rzeczy które się zaczęły dziać w moim życiu są Jej absolutna zasługa i opieka Najwyższego…bo my wszyscy Jego dziećmi jesteśmy… Moje małżeństwo w zawieszeniu, ale dobro które pozwoliło mi spojrzeć na siebie w nim bezcenne. Módlcie się bo Ojciec i Matka w Niebie zawsze stoją z nami. Dzięki za wstawiennictwo i Rozaniec to droga ku dobra
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy