w przeciągu kilku lat odmówiłam 2 NP i obie zostały wysłuchane. Starałam się odmawiać solidnie jednak parę razy zdarzyło się , że nie zdążyłam przed północą, albo po prostu zasnęłam ze zmęczenia. Pierwsza intencja była za moje nienarodzone dziecko, komplikacje stwierdzone przez 2 lekarzy. Załamałam się, prosiłam o cud, znalazłam treść modlitwy NP. Udało się wytrwać w modlitwie. Przy porodzie CC nie było żadnych komplikacji. Druga intencja w sprawie taty, u którego wykryto nowotwór w głowie. Ostatnie badania wykazały, że nic nie ma. Obecnie modlę się w kolejnej intencji i znowu błagam o pomoc. Ufam , że moja Matka Maryja nas nie zostawi, a Jej Syn Jezus nas wysługa jeśli będzie taka wola Jego.
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy