Nowenna, którą teraz odmawiam jest moją czwartą NP. Pierwsza była dla mnie najtrudniejsza, odmawiałam ją w zupełnym załamaniu. Nowenna dała mi jakieś światło, mam wrażenie, że pozwoliła mi w ogóle funkcjonować kiedy moje serce z kolejnymi wiadomościami łamało się na kawałki. Ta intencja była moją osobistą i nie została jak na razie wysłuchana. Mimo, że jest trudno, to ufam, że Pan Bóg wie co robi i da mi siłę. Nadzieję dają mi pozostałe nowenny, których prośby zostały wysłuchane, choć może nie dokładnie tak jak myślałam. Modliłam się o utrzymanie ciąży bliskiej mi osoby i udało się, a także dwa razy o uzdrowienie dla bliskich mi osób. Obu nie udało się całkowicie zdiagnozować, ale u jednej leczenie pomogło odzyskać zdrowie, a u drugiej objawy się zmniejszyły. Nie wiem co przyniesie kolejny dzień, ale ufam, że ta modlitwa, nawet gdy rozproszona, to ma moc.
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy