Moją pierwszą Nowennę Pompejańską zakończyłam 23 lipca. Modliłam się o opiekę Matki Bożej dla mojej córki, która w marcu straciła tatę, której brakowało przyjaciół i czuła się bardzo samotna. Moja modlitwa została wysłuchana. Znalazły się dwie koleżanki, z którymi spędza czas. Trudno było zacząć, przeciwności się pojawiały, zmęczenie i brak skupienia. Wytrwałam, jestem spokojniejsza, wyciszona. Myślę o wielu kolejnych intencjach i będę kontynuowała Nowennę. Udało mi się nawet spotkać w autobusie kobietę, która podobnie jak i ja miała w ręku drewnianą, „dziesiątkę”. Taki widok bardzo wzmacnia. Matko Boża, dziękuję za opiekę, za siłę którą otrzymuję. Każdego dnia ucz mnie pokory w przyjmowaniu życia.
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy