Długo mi czasu zajęło by rozpocząć odmawianie nowenny pompejańskiej, wydawało mi się, że nie wytrwam, że braknie mi czasu w ciągu dnia, ale z pomocą Maryji udało się odmówić pierwszą nowennę w mojej intencji, z początku były wielkie trudności, ale owoce ogromne, poczułam wreszcie, że uwolniłam się od depresji i natrętnych myśli. Po jakimś czasie córka poważnie zachorowała, po wykonaniu szeregu badań, okazało się, że ma trzy guzki na wątrobie, które muszą być usunięte operacyjnie, od razu wyznaczono termin operacji. Tym razem bez wahania zaczęłam odmawiać nowennę w intencji uzdrowienia córki. Kiedy byłam dokładnie w pierwszym dniu części dziękczynnej, poczułam ogromny spokój i wręcz pewność, że córka została uzdrowiona. I dzięki Maryji tak się stało! Kiedy córka miała robione badanie przed wyznaczonym terminem operacji, okazało się, że nie ma guzków. Kolejne nowenny odmawiałam z młodszą córką o dar poczęcia. Córka po poronieniu nie mogła zajść w ciążę i bardzo rozpaczała, ale i tym razem Maryja nam pomogła, dzisiaj Bartuś ma prawie dwa latka i jest dowodem doświadczonej łaski od Maryji naszej kochanej Matki! Matko Boża Pompejańską prosimy pomagaj nam nieustannie!
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy