Witajcie. Nowenna Pompejańska jest ze mną od kilku lat. Wymodliłam wiele łask i wiele się we mnie zmieniło. Ostatnia nowenna była w intencji pracy dla syna. Po dwóch tygodniach od rozpoczęcia NP syn dostał pracę. Moja radość i wdzięczność była ogromna. Niestety kilka dni przed końcem nowenny syn stracił pracę. I cóż, mogłabym mieć żal i pretensje , ale ja wiem, bo czuję to, że to się stało po coś. Pan Bóg ma swój plan, jeszcze nie wiem jaki , ale wiem ,że wkrótce się dowiem i na pewno będzie to najlepsze rozwiązanie z możliwych. Módlcie się i ufajcie. Wiara czyni cuda 😊
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy