Tak, prosiłam o wygraną żeby wydostać się z długów, jednak Maryja lepiej wie czego mi potrzeba. Dostałam pracę, tą o której marzyłam od skończenia szkoły, uczę się życia na nowo. Czasem było ciężko, liczne rozproszenia skupienia, czasem zaczynałam płakać, nie wiem czemu, a często towarzyszyło mi uczucie wewnętrznego szczęścia. Minęło już chyba ponad pół roku od NP, a ja wiem, że to jest ta wygrana. Dziękuję Ci Maryjo. Królowo Różańca Świętego, módl się za nami.
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy