Łask o które bardzo prosiłem w codziennym rożańcu dostałem w najbardziej potrzebnym momencie. Staram się o pracę i żeby ją dostać najpierw musiałem przejście wiele badań lekarskich. Podczas jednego z badań lekarz stwierdził, że mam schorzenie, które dyskwalifikuje mnie jako kandydata do podjęcia tej pracy. W tym momencie poprosiłem Pana Jezusa o miłosierdzie. Lekarz sprawdził jeszcze w przepisach i po chwili okazało się, że jednak to schorzenie nie dyskwalifikuje mnie. Ktoś może powiedzieć, że to tylko pomyłka lekarza, ale dla mnie jest to ewidentne działania Miłosiernego Pana.
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy