Chciałbym się podzielić moim niesamowitym świadectwem. Odmawialem nowennę i nadal to robię bo jeszcze nie skończyłem za moją bliską osobę która była w szpitalu a lekarz nie dawał jej szans że wyjdzie ze szpitala gdyż leżała juz około miesiąca w szpitalu a z dnia na dzień było coraz gorszej. Gdy skończyłem odnawiać cześć błagalną nowenny pompejańskiej to normalnie najakby na pstryknięcie palców ta osoba wyszła ze szpitala a dzisiaj czuje się o wiele lepiej, nawet w beznadziejnych sytuacjach potrzeba mieć wiatr bo dla Boga nie ma rzeczy niemożliwyc, dziękuję Ci Maryjo za wysłuchanie i wyproszenie łask u Boga
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy