Mówi się, że wiara rodzi się w człowieku w bólu i to prawda. W moim życiu to strata i ból doprowadziły mnie do nawrócenia. Na nowennę trafiłam zupełnym przypadkiem, chociaż już wiem ze przypadki nie istnieją tylko znaki. Po kilku dniach odmawiania nowenny pompejańskiej otworzyły mi się oczy i zrozumiałam, że Maryja już wcześniej wyciągała do mnie rękę, ale ja byłam ślepa. Nie wiem czy moja intencja zostanie wysłuchana, ponieważ modlę się o spokój duszy zmarłej ważnej i drogiej mi osoby, ale odmawianie różańca i rozważanie tajemnic już odmieniło mnie i to jak teraz patrzę na życie. Czuje spokój i pełne zaufanie bo wiem ze Maryja prowadzi mnie za rękę. Nie skończę na tej nowennie bo nie wyobrażam sobie już dnia bez różańca. Dziękuje za wszystkie łaski i ufam. Ewa
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy