Nowennę w intencji ocalenia małżeństwa rozpoczęłam odmawiać na początku września 2019 roku. Od pewnego czasu obojętność między mężem a mną wypełniała każdą chwilę naszego życia. Nie widziałam wyjścia z tej sytuacji – jak się później okazało, obydwoje myśleliśmy o rozwodzie. Za bardzo oddaliliśmy się od siebie, zbyt dużo milczenia nastało. Ja skupiłam się na dzieciach a mąż był gdzieś niby z nami a tak naprawdę obok, nieobecny. Jestem pewna, że cud wydarzył się za sprawą Matki Boskiej i odmówionej Nowenny. W Święta Bożego Narodzenia coś drgnęło, nagle, ni stąd ni zowąd. Zaczęliśmy rozmawiać, a nie tylko wymieniać komunikaty jak dotychczas. Kiedy wydawało się, że ogarniająca nas miesiącami i latami beznadzieja może mieć tylko jeden finał, Matka Boża pomogła nam. Teraz przeżywamy nasz wspólny czas na nowo, w radości i zachwycie i tylko czasem nasunie mi się myśl, że straciliśmy tyle czasu, niepotrzebnie i tego czasu nikt nam nie wróci. Obecnie odmawiam kolejną już Nowennę w intencji naszej córki.
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy