Dzisiaj ukończyłam Nowennę Pompejańską. Modlitwy codzienne dały ukojenie i wewnętrzny spokój, tak bardzo potrzebny w dzisiejszych czasach. Modliłam się o uzdrowienie relacji z mężem mój mąż był osobą agresywną, potrafił w ataku agresji zniszczyć mebel, czy coś innego w naszym domu. Podczas kłótni nie panował nad swoimi emocjami trwało to ok 9 lat. Pewnego dnia pokłóciliśmy się i posunął sie za ,,daleko” pierwszy raz popchnął mnie .Bardzo płakałam , bolało mnie powiedział m.in ,, dobrze Ci tak zasługujesz, na to itp,, . Inwektywy jego w stosunku do mojej osoby przecinały moje serce na pół. Dbałam o dom , gotowałam sprzątałam, a mimo to w przypływie agresji wyzywał mnie i niszczył rzeczy w domu. Pewnego dnia powiedziałam dość … oddałam całe moje małżeństwo Maryi (2 rocznica małżeństwa będzie w tym roku). Poprosiłam Maryję , żeby zrobiła co chce z moim małżeństwem – jeśli mamy być razem to proszę o łaskę , jeśli nie to proszę o jej decyzję. . Taką jaką sama podejmie- w głębi serca chciałam jednak być z mężem. Usłyszałam o Nowennie Pompejańskiej – na początku myślałam , że nie dam rady codziennie modlić się ( modlitwa trwa ok 1,5 godziny) . Zaczęłam się modlić już w drugim tygodniu mój mąż zaczął być spokojny , podczas ataku niekontrolowanej złości BARDZO SIĘ STARAŁ zachować spokój . Po następnych tygodniach robił kolejne postępy , aż do tej pory : ) . Jest osobą spokojną, najpierw pomyśli potem zrobi, czy coś powie. Bardzo stara się mnie nie zranić . Nie podnosi na mnie ręki (nie popycha) , nie niszczy rzeczy w domu, angażuje się w życie rodzinne, gotuje ze mną wspólnie obiady, chodzimy na spacery . Jestem DOZGONNIE WDZIĘCZNA , za wysłuchanie mojej modlitwy . Odmawianie tej Nowenny jest zaszczytem dla mnie . Moje modlitwy czasem były, za szybkie , niezbyt dokładne , za co przepraszam, ale były CODZIENNE, ZAWSZE ZE SZCZERYM CZYSTYM SERCEM. Proszę Maryję, Boga i wszystkich świętych, aby mój mąż wytrwał w takim stanie . W stanie spokoju, radości, wewnętrznego uporządkowania emocjonalnego, w szacunku i miłości do mnie. Proszę Was wszystkich, którzy to czytacie módlcie się na Nowennie Pompejańskiej. Kochana Maryja pomaga nam wszystkim, nie opuszcza nas ! Trzeba tylko jej zaufać, oddać jej swoje serce. Jak zaczynałam się modlić czytałam Wasze wpisy, świadectwa i nie sądziłam, ze kiedyś będę mogła i miała możliwość napisać swojego! Jestem wdzięczna. Planuje modlić się na kolejnej Nowennie. Proszę zwróćmy uwagę na to co się dzieje na świecie jest tyle niedobrego … módlmy się wspólnie prośmy o pokój na świecie i o ład społeczny . Mógłby się jeśli macie chęci na Nowennie Pompejańskiej o zakończenie pandemii i o pokój na świecie. Jestem wdzięczna , dziękuję. Maryjo proszę daj wytrwać mojemu mężowi w łasce pozytywnych emocji i w tym żeby kontrolował swoją agresję. A wszystkim , którzy to czytacie pisze prostu z serca, weźcie różaniec poświećcie trochę czasu , na codzienna modlitwę , zaufajcie Bogu, a nasz świat będzie piękniejszy.
Kiedy zacząć nowennę pompejańską?
Jeśli zaczniesz dzisiaj 04-04-2025 nowennę pompejańską, to część dziękczynna zacznie się od 01-05-2025 a ostatni dzień nowenny przypadnie na 27-05-2025. Zobacz, jak odmawia się nowennę pompejańską. Albo spróbuj z naszą apką.
Najczęściej komentowane
Aktualizacja apki „Nowenna pompejańska i różaniec”
Grzegorz: W intencji rodziny
Wiktoria: Wybrałaś mi najlepszego męża
Krzysztof: Nie wierzyłem…
Elżbieta: Otrzymałam mieszkanie
Ostatnie komentarze
Najwyżej oceniane
Świadectwa na temat:
alkoholizm choroba ciąża depresja dziecko egzamin Maryja miłość modlitwa nadzieja nawrócenie nieczystość nowotwór operacja opieka Maryi otrzymane łaski pojednanie praca problemy problemy finansowe przemiana duchowa przemiana wewnętrzna rodzina rozstanie spokój duchowy spowiedź studia szkoła uwolnienie uzdrowienie wiara wysłuchane prośby zdrowie związek łaski
Pomódl się o nawrocenie i przemianę duchową męża 🙂 na początku zły będzie bardzo mieszał ale na koniec wszystko się uspokoi i Twoj mąż przestanie byc agresywny
Witam.
W małżeństwie żona która jest wytrwała i nie przekreśla wybacza i walczy o rodzinę to skarb.
W moim życiu potoczyło się tak że żona z dziećmi odeszła odemnie bo nie chciała naprawiać wolała z kimś innym ułożyć sobie życie.
W ciągu roku trzy razy wracała do mnie.
Koniec końców wychodzi tak że sercem jest przy tamtym mężczyźnie i ja takiego dzielenia się nie mogę znieść.
Chyba do końca nie wybaczyłem żonie.
Niech Maryja ma w opiece moją rodzinę.
Drogi Marcinie. To działa w obie strony. Mąż, który walczy o rodzinę to też skarb. Z Panem Bogiem