Syn mojego kuzyna ciężko zachorował. Lekarze nie dawali szans na przeżycie, stan beznadziejny. Zaczęłam się modlić nowenna pompejanska i kiedy kończyłam dziecko było już w dobrym stanie. Po pół roku dziecko chodzi, mówi, jest zdrowe. Miejmy nadzieję że choroba nie wróci. Lekarze nie chcą wieżyc że wyszedł z tego bez szwanku. Maryja czuwa to pewne. Modle się nadal i mam nadzieję że maryja mnie nie opusci.
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy