Moja historia dotyczy raka piersi. Diagnoza , masa badań, szybka operacja z rekonstrukcją , po 3 tygodniach kolejna – usunięcie węzłów chłonnych, chemia i radioterapia . To właśnie radioterapia była powodem rozpoczęcia odmawiania Nowenny Pompejańskiej , ponieważ przed operacją naświetlań miało nie być. Bałam się wtedy bardzo , bo słyszałam że naświetlanie po rekonstrukcji może doprowadzić do popażeń , deformacji inplantu zniekształcenia piersi a w efekcie do kolejnej operacji- usunięcia inplantu. Zaczęłam więcej odmawiać NP . Przeszłam szczęśliwie radioterapię ,bez powikłań. Oprócz tego doznałam napływu ogromu WIARY i niesamowitej radości wewnętrznej mimo sytuacji w której się znalazłam . Ostatni dzień nowenny przypadł na święto maryjne 8 grudnia , to był piękny dzień połączony z mszą św. Kolejny raz odmawiałam nowennę w intencji likwidacji obrzęku limfatycznego ręki po usunięciu węzłów chłonnych. Udało się też i to wyprosić choć nie w 100 % . Polecam wszystkim odmawianie Nowenny Pompejańskiej, wyprasza łaski i zmienia nasze życie na lepsze .
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy