Dziś skończyłam trzecią Nowennę w intencji mojego syna o uzdrowienie z choroby , a nie potrafię już zliczyć ile Nowenn odmówiłam, bo odmawiam je od ok 5 lat z przerwami. Były różne intencje, które się spełniły. Czekam na spełnienie ostatniej prośby, wiem że Mateńka mnie nie opuści, daje mi dużo siły i nadziei że mój syn zostanie uzdrowiony. Jestem o to spokojna i mój syn stał się spokojniejszy i pogodził się z tym że jego właśnie ta choroba dotknęła.Matko kocham Cię proszę pomóż mi, w Tobie i Twoim Synu jedyna nadzieją.
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy