Pierwsza nowennę odmówiłam 4 lata temu,Panienka Najświętsza bardzo szybko uprosiła łaski o które prosiłam. Następnie kilka razy jeszcze próbowałam… pewnej niedzieli na porannej mszy zrobiło mi się słabo,wyszłam z kościoła. Kolejne próby uczestnictwa w Mszy Świętej kończyły się za każdym razem tym, że nie miałam odwagi wejść do kościoła. Czułam lęk i strach… Dziś skończyłam odmawiać nowennę w intencji żebym mogła w spokoju uczestniczyć we mszy świętej bez względu na mój strach. To druga nowenna w tej intencji…zły chyba chce mnie odciągnąć od Boga ale ja się nie poddam. I będę walczyć o odwagę i siłę. Mateńka mi w tym pomoże. Wierzę w to głęboko.
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy