Dawno temu byłam zniewolona okultyzmem.
W pewnym momencie życia zaczęłam odczuwać wrogą obecność czegoś. W chwili, kiedy przestałam odczuwać wyrzuty sumienia, miałam dziwne zdarzenie w nocy. To coś chodziło po pokoju, zaśmiewało się. Najgorsza noc w moim życiu stała się początkiem uwolnienia. Nawet nie wiedziałam jak się modlić, na drugi dzień pobiegłam jak z procy po różaniec do kościoła, ale nie umiałam się na nim modlić (a przecież jestem ochrzczona). Nie pamiętam gdzie znalazłam modlitwę do św. Michała Archanioła- jak już wychodziłam z okultyzmu- często modliłam się tą modlitwą. Kiedy byłam pomiędzy spowiedziami (było ich kilka – byłam za granicą trudno było przygotować jedną porządną z całego prawie 30-letniego okresu!)Zawsze kiedy bardzo mnie straszyło, wzywałam na pomoc św. Michała Archanioła. Przybywał zawsze, przynosząc mi pokój i bezpieczeństwo. Na ścianie tańczyły cienie, raz nawet słyszałam brzdęk szabli i mieczy (dosłownie brzdęk żelaza!) W moim pokoju rozgrywały się regularne walki w rzeczywistości duchowej ! To było coś niesamowitego i utwierdziło mnie na zawsze w przekonaniu istnienia tamtego świata. Św. Archanioł Michał ze swoją armią- wspaniały waleczny na usługach Boga wojownik! Ten film to wspaniała inicjatywa! Z Bogiem.
Chwała Panu!
Dwie Nowenny za mną,dokładniej drugą kończę 15 sierpnia w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi,za każdym razem trud trudów,wszystko przeciwko,nawet byle jakie uwagi męża,przeciwko wszystko,zwątpienie,smutek i tylko próba wytrwania,ponawiana codziennie.Nie ma niewiary,bo dramatyczy wypadek synka i operacja zakończone bez skutków ,a mogło być poważne kalectwo.Nowenna dla mnie to jak droga przez pustynię,zawsze z nadzieją,chociaż nie zawsze od razu i w tym miejscu gdzie bym chciała oazą.Nie moja wola,moja wiara i nadzieja i ufność.