Był maj roku 2017 gdy postanowiłam odmówić nowennę pompejańską, była ona już trzecią z kolei, przy czym tamtym razem odmawiana była w intencji odnalezienia prawdziwej miłości, która w dzisiejszych czasach jest nielada wyzwaniem. W czasie jej odmawiania uczęszczałam na kurs asystenta zdrowienia przeznaczonego dla osób, które same zmagając się w przeszłości z kryzysem psychicznym są nastawieni na pomoc innym będącym w kryzysie. Jednym z kursantów był Paweł, przemiły, pełny empatii, szalenie inteligentny a do tego przystojny. Niestety on w tamtym okresie nie był mną zbytnio zainteresowany, wydawałam mu się dość nudną osobą, mało charakterną. I tu postanowiłam odmówić nowennę z sugestią na niego, tzn. żebym odnalazła prawdziwą, szczerą miłość. Uparcie i z ogromną wiarą odmawiałam sukcesywnie nowennę, a nie było to łatwe, ponieważ zdarzały się trudne momenty, gdy szatan próbował mnie odwodzić od jej dokończenia, ale ja nie poddając się i wierząc w moc różańca wytrwale w niej trwałam. Dzień po jej zakończeniu mój wybranek wyznał mi miłość. Tamten dzień był jednym z najpiękniejszym dla nas obojga dniem. Obecnie jest on moim narzeczonym i planujemy w niedługim czasie ślub. Mimo wielu trudnych momentów w naszym życiu, on choruje na OCD, czyli nerwicę natręct, której postać była dość zaawansowana, i tu znów z pomocą przyszła nam Matka Boska i po odmówieniu czwartej z kolei nowenny nastąpił cud, objawy zaczęły się redukować z bardzo silnych do nadzień dzisiejszy prawie niezauważnych. Dziś jestem najszczęśliwszą osobą na świecie, mam narzeczonego z którym łączy mnie głęboka więź nie tylko emocjonalna, z człowiekiem również głęboko wierzącym, z człowiekiem, który jest dla mnie ogromnym oparciem. Nowenna pompejańska jest najsilniejszą z możliwych, a odmawiana z prawdziwą wiarą czyni wielkie cuda. Dziękuję za możliwość złożenia świadectwa.
Kiedy zacząć nowennę pompejańską?
Jeśli zaczniesz dzisiaj 06-04-2025 nowennę pompejańską, to część dziękczynna zacznie się od 03-05-2025 a ostatni dzień nowenny przypadnie na 29-05-2025. Zobacz, jak odmawia się nowennę pompejańską. Albo spróbuj z naszą apką.
Najczęściej komentowane
Aktualizacja apki „Nowenna pompejańska i różaniec”
Grzegorz: W intencji rodziny
Wiktoria: Wybrałaś mi najlepszego męża
Krzysztof: Nie wierzyłem…
Elżbieta: Otrzymałam mieszkanie
Ostatnie komentarze
Najwyżej oceniane
Świadectwa na temat:
alkoholizm choroba ciąża depresja dziecko egzamin Maryja miłość modlitwa nadzieja nawrócenie nieczystość nowotwór operacja opieka Maryi otrzymane łaski pojednanie praca problemy problemy finansowe przemiana duchowa przemiana wewnętrzna rodzina rozstanie spokój duchowy spowiedź studia szkoła uwolnienie uzdrowienie wiara wysłuchane prośby zdrowie związek łaski
Czy moglabym prosic meilowy kontakt do Ciebie? Ja sama poniekad rozpoznaje (tak mi sie wydaje) ten problem u mojego bylego chlopaka- zastanawiam sie czy w ogole mozna zyc z takim partnerem- tzn wyobrazajac sobie niektore zachowania mojego bylego przychodzily i dalej przychodza mi ciemne mysli, jesli bysmy mieli tym bardziej wrocic do siebie.
Hej Diano, to była wiadomość skierowana do mnie? Jeśli tak, oczywiście, na ile mogę, pomogę.
tak, do Ciebie:)
Dziekuje za odpowiedz.
Moj mail to faustyna130887@gmail.com
Tylko że normalne kobiety nie są poszukiwane.
I tu niestety muszę się zdodzic
I ja też..
Oj, mylisz się. Owszem, wielu facetów chce się wyłącznie zabawić, ale są i mężczyźni, którzy szukają, jak je nazwałaś, normalnych kobiet. Swoją drogą to paradoks, że w czasach tak łatwej komunikacji, coraz trudniej o szczere, głębokie relacje. Sam się modlę o dobrą żonę. Jeśli Bóg zechce to może kiedyś się uda.
Tego ci życze Cezary, mądrej i wartościowej żony.
Tak naprawdę wiele zależy od nastawienia kobiety. Jak jest radosns, pozytywnie nastawiona do ludzi to łatwiej jej znaleźć faceta. Niestety ale wielu katolików często niepotrzebnie się smuci. Jakiś czas temu byłam w klubie, zobaczyć jak ludzie się bawią. Było nawet parę dziewczyn, które przyszły same, i bawiły się, a nie smuciły. Oczywiście musiały pamiętać o swoim bezpieczeństwie, ale one nie piły alkoholu. Znajoma, z którą byłam, nie była smutna, tylko radosna, i sama poprosiła do tańca faceta, który wpadł w jej oko. Teraz już się ze sobą spotykają.
Gratuluje Ci Julio. Ja od kilku lat modle sie o męża lecz moje modlitwy nie zostaly wysluchane. Nie wiem dlaczego. Widac nie zasługuje na miłość.
Zielona ,kazdy zasluguje na milosc .
Nie każdy. Widac to na moim przykladzie, modlilam sie bardzo dlugo i roznymi modlitwami i nic. Pisana jest mi samotnosc tylko jak sobie z nią poradzic.
Zielona, czasy przyszły, że samotność stała się chorobą
Jak sobie z radzić? Pytanie do filozofów, a życie trwa dalej…
Powodzenia
Dziękuje Gosiu.
Tyle portali randkowych jest może tam trzeba spróbować
Próbowalam, nawet z jednym chlopakiem się spotykałam. Może rzeczywiscie zacznę jeszcze raz od jakiegoś portalu,nic nie mam do stracenia.
Trzeba próbować a czym sie różni piznać kogoś na portalu lub na zywo jak ma oszukać i ma złe zamiary to i tak to zrobi czy w necie czy w realu widzę juz zaczyna sie minusowanie taka jest prawda że kobiety są teraz bardzo wybredne
Lub rzczej mężczyzni maja za duże oczekiwania, może niektóre kobiety to masz rację, ale większość to zapewniam, są normalne
Jeszcze nie poznałem normalnej kobiety a jak są normalne to chyba dobrze sie chowają
Tak, Paweł chowamy się w kanałach 🙂
Pozdrawiam
Obawiam się, że normalność dla każdego to coś innego
I temu facet nie może was znaleść
Paweł, a gdzie szukasz? Choćby to forum pokazuje, że jest całkiem sporo zwyczajnych, normalnych dziewczyn i kobiet pragnących założyć dobrą, kochającą się rodzinę.
Zielona, doskonale Cię rozumiem. Mam ochotę dziś nawciskać Bogu za wszystkie nieszczęścia, bo dziękować za bardzo to nie mam za co. Bóg myśli, że mamy nadludzkie możliwości, że nie skarżymy się, bo wszystko znosimy z godnością. Czuję się przez Boga upokorzona, bo nigdy, przenigdy nie dostałam to, co prosiłam ani nic lepszego. Ciągle zmartwienia, problemy. Z jednym się uporam, to wchodzę w następne bagno. Proszę Boga o zdjęcie mi krzyża, to dostaje jeszcze mocniej po głowie. W życiu nie uwierzę w to, że Bóg chce dobrze. Próbuje sama działać, to odbijam się od ściany. Proszę Boga o pomoc, to odbijam… Czytaj więcej »
Skonsultuj się z ks. egzorcystą. Może ciąży nad tobą przekleństwo i przez to ci się wszystko nie udaje?
Kasiu w moim życiu też mialam okres niepowodzeń, można powiedziec ze podnioslam sie z tego ale nie spodziewalam sie że samotność tak mnie będzie bolała. Pewnie masz większe problemy a moj jest niczym przy twoim. Koleżanki mi zazdroszczą że jestem sama bo mogę robic co chce, bo mam wolność a mi sie plakać chce bo nie mam z kim sie podzielic zwyklymi codziennymi sprawami, nie mamz kim jechac na wakacje, święta też sama. I tak wszystko się kręci w tej samotności. Myślę ze to kara za grzechy ktore popelniłam w mlodosci.
Dla mnie Zielona samotność też jest przykrością, ale z doświadczenia wiem, że mężczyźni to nie wszystko 😉 czuję się źle psychicznie, moje ciało i dusza chorują, odżywiam się byle jak, nie dbam o swój wygląd, bo po co? I tak nikt nigdy mnie nie pokocha, więc siłą rzeczy myśl o związku odpycham z daleka od siebie. Szukam sama pracy, ogłoszeń na moja miarę nie ma. Proszę Boga przez Pompejanke, Nowennę Rozwiązującą Węzły o pracę. Rozmowa kwalifikacyjna jest, ale z każdej wychodzę z odmowa. Prosiłam tyle razy w przeróżnych modlitwach o pracę, a całuję klamkę, co boli niemiłosiernie. W dupie mam… Czytaj więcej »
Kasiu proś Boga żeby postawil na twojej drodze dobrych ludzi ktorzy ci pomogą. Uwierz mi że spelni twoją prośbe i znajdziesz prace. Ja tak prosilam i wyprosilam. Tylko zajęlo mi to rok. Dzien w dzien modlilam sie koronką i o to prosilam i stal sie cud bo zupelnie obcy ludzie mi pomogli, malo tego stali sie jakby rodziną.
Kasiu módl się o pracę nowenną do św. Josemarii Escrivy, do św. Ekspedyta.
Pomaga także św. Józef oraz św. Rita. Mnie pomogli, Tobie również pomogą 🙂
Kasiu, jesteś tak bardzo młoda, że trudno uwierzyć , że widzisz siebie tak” na smutno”. Ponieważ wspomniałaś o myślach samobójczych to skontaktuj się: http://www.samobojstwo.pl albo przyjaciele.org Musisz szukać wyjścia z sytuacji w jakiej jesteś , piszesz, że nie dbasz o siebie, ale co to daje oprócz jeszcze większej frustracji? Szukaj pomocy u fachowców, u dobrych ludzi i kogoś kto pomoże Ci wyrwać się od mamy jeśli nie ma porozumienia i miłości.To są toksyczne relacje- są tacy rodzice , niestety. Jest książka : Toksyczni rodzice – Susan Forward i Craig Buck. Terapeuci zajmują się ludźmi niszczonymi przez własnych rodziców fizycznie, psychicznie.Krytykowani,… Czytaj więcej »
Kasiu, aż serce pęka gdy się to czyta, może jeszcze nie trać nadziei, może wszystko jeszcze się polepszy,będzie praca i szczęśliwe życie…
Brygida, moje nieszczęście życiowe rozpoczęło się w dniu narodzin. Od tej chwili przez 24 lata spotykają mnie same nieszczęścia-to jest sinusoida, że raz jest mniej nieszczęść, raz więcej. Jak wiatr zawieje to tak jest. Myśli samobójcze miałam, mam. Tylko przed tym ostatnim krokiem powstrzymuje mnie myśl o moim tacie, że mu serce pęknie, jeśli się zabiję. Moja własna matka ma mnie gdzieś. Od początku próbowała mi wbić do głowy, że jestem brzydka, że żaden chłopak nie będzie mnie chciał, że nic w życiu wielkiego nie osiągnę. Jeśli spotka mnie coś dobrego, to naraz dostanę tysiąc nieszczęść i kłopotów, ze wszystkiego… Czytaj więcej »
No widzisz,ale na pewno tata martwi się o Ciebie, jesteś mu potrzebna, ważna dla niego. Zresztą dla mamy pewnie też, tylko może nie potrafi tego okazać. Jesteś dopiero na początku drogi – 24 lata ! wszystko przed Tobą. Bóg na pewno zatroszczy się o pomyślność dla Ciebie. A jutro idź na mszę jak najbardziej i zobaczysz,że nie będzie to stracony czas. Módl się szczerze, wyrzucaj z siebie ten ból,Bóg doceni Twoją szczerość.
Kasiu jak najbardziej idz jutro na Msze Sw ,oddaj te wszystkie sprawy Jezusowi i Maryi ,powtarzaj sobie „Jezu Ty sie tym wszystkim zajmij ” i nie radze ci tego ot tak sobie ,tylko sama tak zaczelam robic i cokolwiek by sie nie dzialo wolam to tych dwoch Swietych Osob „pomozcie ,blagam”,i powiem ci ze u mnie to dziala .Wszystkie problemy zaczynaja znikac .W moim zyciu tez nie bylo latwo ,nie bede tu setny raz powtarzac co i kiedy mnie spotkalo ,tez mialam ciagle pod gorke ,ale od jakiegos czasu zaczyna byc coraz lepiej i nie mam 24 lat tylko duzo… Czytaj więcej »
Mój tata doradził mi, znając jedną przypowieść (nie pamiętam jej tytułu), żebym „nękała” Boga swoimi prośbami, a on w końcu dla spokoju mi da, co mi potrzebne. Wiem, słabe to. Ale w tym szaleństwie może i jest metoda? To już chyba bardziej wynika z mojej desperacji 🙁
Kasiu twoj tato bardzo dobrze ci podpowiada ta przypowiescia ,ja czasem tak nekam Pana Boga ze chyba rzeczywiscie ma mnie dosc i mnie wysluchuje ,bo wie ze nie dam Mu spokoju tylko bede caly czas jak takie dziecko prosic ,prosic i prosic.
Heh, właśnie sobie teraz przypomniałam taką sytuację. W tamtym roku niemiłosiernie długo czekałam na zwrot z rozliczenia podatkowego. Rodzice, brat, dziadkowie dostali. Ale nie ja ;( byłam tym tak zirytowana, że przez całą środę prosiłam, żeby Bóg się nade mną zlitował i te pieniądze mi dał, bo się przydadzą. Następnego dnia, w Wielki czwartek pieniądze zostały mi osobiście dostarczone przez listonoszkę do domu. Taka sytuacja 😉
Czyli „proscie a bedzie wam dane”,tez czasem myslam ze Pan Bog mnie nie slyszy ,ale po pewnym czasie stwierdzilam zupelnie cos innego .Juz sam fakt ze wiele razy sytuacje wygladala bardzo zle ,ale jakos tak sie wszystko dobrze poskladalo ze wyszlo dobrze ,nawet lepiej niz sobie wyobrazalam i zyczylam .Nigdy nie trac nadzieji i nigdy juz nie mysl o samobujstwie ,pomysl czy chcialabys zranic kogos kto bardzo cie kocha,a Pan Bog napewno cie kocha .Polecam ci posluchaj sobie na yutub” Bog Ojciec mowi do swoich dzieci”,naprawde polecam.
Ta przypowieść jest o natrętnej wdowie, która przychodziła do sędziego, żeby obronił ją przed krzywdzicielem .Sędzia był człowiekiem, który nie bał się Boga i gardził ludźmi , ale chcąc, żeby wdowa go nie nachodziła pomógł jej.
I mówi Pan
„ A czyż Bóg nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego ?”
Masz bardzo mądrego Tatę i bardzo Cię kocha.
Kasiu, tu znajdziesz profesjonalną pomoc: www(kropka)samobojstwo(kropka)pl czy przyjaciele(kropka)org Wierzę, że czeka Cię wiele dobra, ale musisz żyć.
Kasiu, trzymaj się najmocniej, będziemy się modlić, żebyś nie odczuwala bólu istnienia
Wszystko się ułoży, zobaczysz
Kasiu, pod tym adresem możesz znaleźć ważne dla Ciebie info: forumprzeciwdepresji(kropka)pl Celowo nie wklejam linku, bo wtedy komentarz czeka na moderację, a chcę by wiadomość dotarła do Ciebie tak szybko, jak to możliwe.
Dziewczyno, do psychologa ale to już! Matka Ci takich szkód narobiła w głowie, że trzeba będzie nad tym trochę pracować. Zamiast czekać bezczynnie i narzekać zrób coś z tym. Nic się samo nie zmieni. Umów wizytę i idź. Sama z tego nie wyjdziesz bo to głęboki problem. Chodzi o Twoja wizje postrzegania siebie. Z tego co piszesz jest niska i dlatego podświadomie zachowujesz się tak,że przyciągasz pecha. Nie ma na świecie tak brzydkiej osoby żeby nie znalazł się ktoś komu się spodoba, nie ma na świecie takiej osoby, żeby nie nadawała się do pracy. Pomyśl, obiektywnie. To co piszesz jest… Czytaj więcej »
Czytam Ciebie jakbym czytała kiedyś siebie. Kiedyś…? Nie tak dawno. Po pierwsze masz kochana dużo żalu i musisz się go wyzbyć. Po drugie proś gorąco Boga o nawrócenie. Jedź do Łagiewnik i ukleknij do obrazu milosiernego Jezusa. Pomoże Ci, powodzenia
Kasia- 1-wstap do wspolnoty w Kosciele 2- korzystaj ze wszystkich sakramentow- spowiedz tego wszystkiego najlepiej 3- msze z modlitwa o uwolnienie i uzdrowienie Osobiscie polecam nawet w domu, wysluchac sobie modlitwe o uwolnienie o. Daniela Galusa- pustelnik z Czatachowy- sama to zrobilam, trwalo to 20 min i realnie odczulam dotkniecie PAna Boga, gdy wyrzekalo sie czy tez przecinal wiezi grzechow miedzypokoleniowych- a z tego co piszesz, moze masz przeklenstwo rzucone przez kogos z rodziny czy po prostu odrzucenie od samej mamy. Niby takie zwykle wysluchanie (ale z nadzieja, ze moze cos sie zmienic-chocby to byl sam krok do przodu), a… Czytaj więcej »
Gastroskopia niczego złego nie wykazała 😉 we wtorek rozpoczęłam Pompejańską w intencji znalezienia pracy, trafiło mi się całkiem fajne ogłoszenie o pracę, dziś wysłałam CV, co z tego wyjdzie nie wiem. Ale wierzyć trzeba,że będzie dobrze 😉
Kasiu, no dzisiaj już jest zupełnie inaczej- fajnie.Małymi krokami do przodu.Każdemu się zdarza, że nieraz są 3 kroki do przodu , a potem dwa do tyłu, ale trzeba się zaprzeć, wiedzieć co się chce, uwierzyć , że masz w sobie siłę, żeby powalczyć o piękną młodość , godne życie i mnóstwo radości.Tego Ci życzę.Jest w TV program OCALENI – w czwartki, ale b.późno, ale można obejrzeć w internecie- polecam.Są tam świadectwa ludzi, którzy podnieśli się będąc na dnie z powodu nałogów.Zwrócili się o pomoc do Boga i tę pomoc otrzymali.Oglądając taki program nabieramy siły i widzimy, że nasze problemy są… Czytaj więcej »
Dziękuję pani Mario 🙂 kilka dni temu miałam sen, śniło mi się, że tu na tej stronie napisałam swoje świadectwo, że po kilku dniach odmawiania Nowenny dostałam tą pracę, a właśnie chyba pani (we śnie pojawił się pani nick, to zapamiętałam najbardziej), że pani modliła się za mnie w jednej z kaplic we Włoszech, Salerno, czy coś w tym stylu. Teraz mi się przypomniało, więc piszę 😉
We Włoszech modli sie Bogumila, a Maria II u Faustyny w Łagiewnikach
He he he, tak na co dzień to nie.
Mieszkam w górach i dziś była modlitwa przy kapliczce Przemienienia Pańskiego wśród pól i przy ptasich trelach.Yo pewnie te „Kasi” Włochy.Bliżej do nieba.
Jak pięknie 😉 te ptasie trele to chyba zanoszą te modlitwy wyżej 😉
Kochanie, nie sugeruj się snami, nie wierzy się w nie.Mocno różaniec do ręki i damy radę.Zawsze ktoś się dołączy i dobrze będzie.
Wyżej masz koment.tłumaczący tę „tatową” przypowieść.
Pani Mario, ma Pani zupełną rację z tymi snami. Teraz to doczytałam, tak gdzie wysłałam CV są wymagania, które są jak dla mnie z kosmosu. Autocad-dodatkowym atutem, przygotowanie dokumentacji technicznej. Nigdy tego nie robiłam. Poprosiłam Maryję, żeby nie obdarzała mnie ta praca, bo przez te 2 wymagania w ofercie pracymogę polec, reszta wymagań jest idealnie pode mnie, bo to praca handlowa, ja kiedyś pracowałam w obsłudze klienta, więc znam się na tym trochę. Czy ta oferta pracy może być sprawką szatana? Jak to rozróżnić pomiędzy jego działaniem, a działaniem Maryi, która chce pomóc?
Nie można się dopatrywać działania szatana w sprawach oczywistych.Program AutoCAD jest NIEZBĘDNY do opracowania dokumentacji technicznej, bez znajomości tego programu po prostu tego nie ruszysz.Wiem, bo mąż ma biuro projektowe i koniecznym jest wymaganie tego programu.Niestety nie wszystkie uczelnie uczą tego tak, żeby potem pracownik w praktyce potrafił to zastosować. Pracodawca zlecając wykonanie określonej pracy ma wymagania – w komputerze jest potrzebny program, który jest niezbędny do tego i nie ma zmiłuj. Poza tym znajomość tego jest dodatkowym atutem kandydata do pracy, zatem powinnaś poszukać takiego kursu . Wiem , że zdarzają się bezpłatne, bo organizowane z funduszy unijnych .Trzeba… Czytaj więcej »
Podziwiam Mario Twoją mądrość i roztropność. W punkt jak zawsze.
Bardzo dziękuję- miłe, ale grubo na wyrost:))Dzięki.
Zresztą, tak mi się ręce trzęsą. Wczoraj przed pójściem spać szczerze porozmawiałam z Maryja o mojej relacji z pewnym mężczyzna, na którym mi zależy, on też chce być ze mną, ale na razie wszystko jest przeciw nam. W nocy miałam taki koszmarny sen, że ewidentnie był on od szatana. Walczyć z diabłem o człowieka, który chce się zmienić, walczy o lepsze życie, zaczął uczęszczać do kościoła, do spowiedzi jest niemiłosiernie trudna. Obudziłam się zlana potem, z silnymi bólami brzucha, od środka cała dygoczę, czuję się jak napięta struna, a żołądek tak mnie boli, jakby mi miał zaraz wybuchnąć. A prawda… Czytaj więcej »
Oczywiście, że zasługujesz, wierzę, że znajdziesz, albo on Ciebie odnajdzie we właściwym dla Was obojga czasie.
Pięknie, życzę opieki Maryi na dalsze Wasze wspólne życie 🙂
Piękne świadectwo. Życzę dużo szczęścia.