Po pierwsze, chcę podziękować Maryi za ten trudny i piękny czas odmawiania nowenny pompejańskiej. Był to wyjątkowy czas, w którym nie moją włąsną mocą dopełniłem postanowienia, które powziąłem. Już to było łaską. Poza tym przeżyłem czas bez pokus seksualnych, co było dla mnie dużym wytchnieniem. Moja intencja była taka, że trudno jest mi ocenić efekt. Wierzę, że jej odmawianie nie było bez sensu, że Maryja mnie wysłuchała. Na pewno pozwoliła mi więcej o Niej myśleć i zapragnąć głębszej więzi z Nią.
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy