Nowennę pompejańska odmawiam już któryś raz z kolei. Za każdym razem dzieją się w moim życiu cuda. Pierwszy raz modliłam się kiedy byłam w ciąży o zdrowe dziecko. Zaczęłam rodzić kiedy odmówiłam ostatni różaniec, poród był 5 minutowy i urodziłam zdrową córeczkę. Moje kolejne cuda to wymarzona praca dla męża, praca dla mnie i kolejne dziecko. Wierzę w moc nowenny bo dostaje wszystko czego zapragnę, ona będzie ze mną do końca moich dni.
Kiedy zacząć nowennę pompejańską?
Jeśli zaczniesz dzisiaj 06-04-2025 nowennę pompejańską, to część dziękczynna zacznie się od 03-05-2025 a ostatni dzień nowenny przypadnie na 29-05-2025. Zobacz, jak odmawia się nowennę pompejańską. Albo spróbuj z naszą apką.
Najczęściej komentowane
Aktualizacja apki „Nowenna pompejańska i różaniec”
Grzegorz: W intencji rodziny
Wiktoria: Wybrałaś mi najlepszego męża
Krzysztof: Nie wierzyłem…
Elżbieta: Otrzymałam mieszkanie
Ostatnie komentarze
Najwyżej oceniane
Świadectwa na temat:
alkoholizm choroba ciąża depresja dziecko egzamin Maryja miłość modlitwa nadzieja nawrócenie nieczystość nowotwór operacja opieka Maryi otrzymane łaski pojednanie praca problemy problemy finansowe przemiana duchowa przemiana wewnętrzna rodzina rozstanie spokój duchowy spowiedź studia szkoła uwolnienie uzdrowienie wiara wysłuchane prośby zdrowie związek łaski
Do „…”, zgadzam się. Wysiłek i chęć zmiany warunków życia na mniej dogodne, mogą przynieść dobry skutek w znalezieniu pracy.w Stanach wiele osób dojeżdża po 2-2,5 godziny w jedna strone(często trzema środkami-samochodem, pociągiem I potem subwayem), w drugą tyle samo lub dłużej. To o tyle trudne, że te 5 godzin traci się z życia, ale ma się środki na podstawowe potrzeby. Sama dojeżdżam codziennie 1,20 h w jedna stronę i tyle samo w drugą lub nawet 2h się zdarza to i tak nie źle,ale ten przejazd jest tylko w samym mieście! Problemem w Polsce jest brak pracy za godziwe pensje,… Czytaj więcej »
Fajnie, że się modlisz Nowenną i chcesz to czynić dalej. Trochę zdziwiło mnie zdanie : „Wierzę w moc nowenny bo dostaje wszystko czego zapragnę”. Odmawianie Nowenny to nie hokus pokus.
Ja pisząc skarb,miałam na myśli Różaniec. Tak jak mówił nasz Papież.
marie zauważyłam na forum, bo komentarze pisze wyjatkowe, ciekawe i o swoim zaufaniu do Boga.
maria ma taki spokój w sobie,czyta się dobrze tą dziecinę bożą.
Myślę,ze jej ksiazki bedą wart przeczytania
Też lubię marii komentarze. Ale kto eniu nie byłby spokojny mając to co pragnął?
Dobre kobiety, nie przyjmuje latwo komplementow, ale tez musze sie obronic, ze bylam spokojna tez kiedy nie mialam tego co pragne. To chyba wynika z tego, ze ja naprawde wierze, ze z wiara wszystko mozna odbudowac. Wiele razy zaczynalam od niczego..
Ta łaska otrzymana w 53 dniu Nowenny, to byla moja główna prośba. To moja pierwsza prośba spełniona w trakcie odmawiania NP. Na inne nieraz musiałam poczekać, ale warto odmawiać Nowenne.
Ja też jestem Maria i złożyłam tu też kilka świadectw, które dotyczyły otrzymanych łask. Tak, że komentarze mogą pochodzić nie tylko od jednej osoby o imieniu Maria. Ostatnio modliłam się o laske nawrócenia zatwardzialych grzesznikow. Moja prośba w części została spełniona w 53 dniu NP, a na tej prosbie najbardziej mi zależało. Świadectwo z ostatniej NP wysłałam 18.02.2019, ale trochę trzeba poczekać na opublikowanie. Serdecznie pozdrawiam wszystkich czytających świadectwa i komentujacych je.
A jak nie dostaniesz tego czego zapragniesz to tez bedziesz odmawiac ?
Ania, pragnij Boga zywego, a wszystko bedzie dodane. Ja modle sie I wiem, ze Bog zawsze slucha, czasem musimy poczekac na dobre rzeczy. Podnosisz wzrok ku Niebiosom I Ojciec najlepszy juz wie, czego od noego potrzebujesz, zasluguje jednak by pragnac Jego bardziej niz, intencji lub jakiejkolwiek rzeczy tego swiata, to moja refleksja I doswiadczenie
Mario ja to wszystko rozumiem i wiem ale jak czytam takie swiadectwa to moze dawniej by mi dawaly nadzieje ale po kilkunastu latach prosb modlitw wrecz przeciwnie , odzieraja z tej nadziei i wiary .
Rozumiem. U mnie tak bylo, ze na wszystko musialam czekac. Zaczelam bardzo nisko, bo wyszlam z patologii, zaczelam doktorat w wieku 30 lat, spotkalam mojego przyszlego meza w wieku 35. Teraz, dzieki modlitwie zyje pelnia zycia, pisze ksiazki naukowe co przeszlo wszelkie moje oczekiwania. Badz niewolnikiem nadzieji i ufnosci, taka jest nasza Chrzescijanska droga, az do momentu spotkania z Nim po tamtej stronie. Ja nie powtarzam jednej intencji dwa razy, ale modle sie za dusze, Bog wie i daje w obfitosci. Zycze Ci blogoslawionego dnia
Dziekuje Ci , bo ja jesli juz to tylko wierze wlasnie w takie swiadectwa a nie takie wypelnione w trakcie odmawiania 1 NP lub zaraz po jej zakończeniu, moim marzeniem odkad pamietam byla rodzina , ktorej do tej pory niestety nie zalozylam , to boli zwlaszcza jak juz tej nadziei zwyczajnie nie ma , od kilku lat tu zagladam na poczatku byla wiara ze i mi sie uda a w tej chwili niektore swiadectwa mnie po prostu denerwuja ze tak zwyczajnie inni wypraszaja a o mnie jakby ktos zapomnial .
Ania ciesz się ze szczęscia innych.Przeczytaj kilka razy wpis marii, to wyjatkowa osoba na forum
Dziekuje droga Eniu, ze zawsze znajdziesz dla mnie dobre slowo. Zapewniam Was jednak, ze nie ma we mnie nic wyjatkowego, czym moglam sobie zasluzyc na wzgledy w niebie. Ja po prostu wiem, ze mam najlepszego Ojca w niebie, nie mniej nie wiecej…
maria tak brakowało Twoich wpisów jak sie nie udzielałaś.
Czy te problemy zdrowotne-pokarmowe u Twojego chłopaka mineły na dobre?
Tak, wszystko rozwiazalo sie bardzo dobrze takze na polu zawodowym. Kto ufa, nie bedzie zawiedziony. Napisze o tym swiadectwo. Kolejna modlitwa przede mna, teraz nosze sie z intencja by przestal palic i wierze, ze Bog to tez zabierze…Pozdrawiam
nie samowita jesteś, tak ta wiara tylko i aż.
Pozdrawiam
Ty tak robisz to szacun , tylko sie zastanawiam po co ktos mnie obdarzyl pragnieniem bycia zona czy matka zebym cale zycie cieszyla sie szczesciem innych , trudno mi to ogarnac , jestem tylko czlowiekiem
A o czym piszesz te książki naukowe, jeśli można wiedzieć? Czy utrzymujesz się tylko z pisania?
Jestem badaczem naukowym w neuronaukach i za to jest mi placone. Pisze ksiazki na temat neuroplastycznosci miedzy innymi, nie po polsku oczywiscie, jak widzicie po ortografii
To ci się udało w życiu. Nie każdy ma takie szczęście.
Magdo, ten kto walczy o szczescie ma wieksza szanse, ze je spotka. Nic nie ma bez walki. Moglam byc ofiara losu, ale sie na to nie zgodzilam a Ty?
Ja też walczę o swoje szczęście, ale tak naprawdę nic nie zależy ode mnie. Muszę przyjąć to, co Bóg mi daje i czekać już tylko na śmierć.
Ja też walczę i co? Prosilam i walczyłam o prace w budżetówce (urząd) i co? Zsylaja mi skierowania do pracy i to ponizej moich kompetencji i nie czuje powoloania do pracy w tym miejscu. Ale nikt mnie nie słucha , w sercu czuje powołanie do innej pracy ale z braku laku i przez swoje lęki na ktore cierpie od wielu lat nie jestem w stanie działać. Musze brac co jest byleby tylko miec jakakolwiek prace i siedziec cicho jak myszka pod miotłą. Wiem inni powiedzą ze jestem głupia ze gardzę praca ale z drugiej strony jaka to męczarnia chodzić do… Czytaj więcej »
Jeśli chce się mieć dobrą pracę, to niestety, ale trzeba mieć znajomości. Bez znajomości jesteśmy skazani na pracę poniżej swoich kwalifikacji i trzeba to zaakceptować. Ja też czuję powołanie do konkretnej pracy, ale na razie takiej nie ma, więc szukam cokolwiek. Ja też zmarnowałam kilka szans na pracę, przez swoje lęki i teraz tego żałuję, ale czasu już nie cofnę.
Nie każdy kto walczy zwycięży, warto to wiedzieć, to uczy pokory. Chociaż oczywiście walczyć trzeba żeby po prostu coś robić w tym życiu.
..lecz ten co nie walczy, nie zwyciezy nogdy, bo nawet jesli znajdzie skarb to nie bedzie go pielegnowal. Tak, pokora jest bardzo wazna. Podejscie jest tak wane
Zalezy tez jaka definicje ma zwyciestwo, na poziomie elektrofizjologii samo podjecie walki to zwyciestwo w pewnym sensie
Tylko trzeba jeszcze wiedzieć, że znalazło się skarb. Niekiedy ktoś znajdzie byle kamień i już pielęgnuje jak wielki skarb choć ten wcale na to nie zasługuje. Zresztą dla każdego coś innego jest skarbem. Są osoby dla których doktorat okazał się takim kamieniem u szyi. Potem przestały się nawet przyznawać, że go posiadają bo nie mogły znaleźć pracy. Dopiero jak podały, że są „tylko” magistrem praca nagle się znalazła. Jest wiele plusów iminusów. Jak ktoś wzniesie się wysoko to nie tak łatwo znaleźć bratnią duszę. Chyba, że spokornieje i doceni prostote.
Tak, skarb jako szczescie w pojeciu osobistym. Dla mnie doktorat nie jest skarbem, ale pomogl mi z tym bym mogla realizowac sie zawodowo, a to jest bardzo wazne dla mnie. Co do prostoty, to im wiecej czytam, tym wiecej zdaje sobie sprawe jak malo wiem i widze ten sam trend u znajomych po fachu. Mnie prostota przyciaga z ogromna sila
Magdalena z tego co pamietam z wpisów marii rózaniec towarzyszył jej od dawna,wcześnie odkryła ten Skarb. Jak mówił nasz Papież to skarb który trzeba odkryć. Jak widać Matka Boża prowadzi ją przez życie
Maria to pięknie Ci się ułożyło. Masz już doktorat? Ja zaraz po studiach zaczęłam doktorat, ale promotor ciężko zachorował i u mnie nie było dalej już tak pięknie.
Cierpliwosc i determinacja sa niezbedne kiedy sie nie uklada. Tak, juz go mam i teraz zajmuje sie pisaniem glownie. Jaki temat jest Teojego doktoratu?
Po otwarciu przewodu zrezygnowałam. Z promotorem nie miałam właściwie już kontaktu przez jego chorobę. Na uczelni nie było osoby, która zajmowałaby się tym tematem. A ja miałam też inne sprawy na głowie. Niekiedy za dużo rzeczy jest przeciwko i nikt nie podaje pomocnej dłoni, i trzeba zająć się czymś innym. Generalnie teraz wiedząc przez co przeszłam i co straciłam wybierając doktorat nigdy bym w ty kierunku nie poszła.
Cierpliwość jest cnotą oczywiście. Ale myślę, że nie zawsze warto czekać. Niekiedy warto być niecierpliwym i podejmować szybkie decyzje. Można tak zyskać np. dobrą pracę, czy nie czekać latami na coś co może nigdy się nie ziści. Braku cierpliwości życzyłabym wsxystkim osobom na tej stroni, które od lat bezowocnie szukają pracy. Zacznijcie wysyłać podania do dalszych miast, zwiększajcie zasięg. Ludzie dojeżdżają po 2 godziny do pracy w jedną stronę i mają pracę. Tak samo czekanie latami na jakiegoś chłopaka nie jest dobre.
tak, zgadzam sie. Ja mam taki 'killer instinct’, co jest bardzo wazne. Obiore sobie cel, odpowiednia startegie i siegam po niego. Cierpliwosc nie w czekaniu, ale dawaniu z siebie wiecej. Wiele osob, na forum czeka i sie modli bo tak latwiej, a ja zawsze mowie mojej siostrze, by cos zmienic trzeba dokonac aktu przemocy wzgledem wlasnej woli, popchnac ja w kierunku, ktorym nie chce isc. Takze Magdo, smierc i tak Ciebie znajdzie, nie musisz na nia czekac, zajmij sie zyciem, nie umieraniem.
To nie jest takie proste, jak się wydaje.
Latwo jest oceniac drugiego czlowieka kiedy dobry maz jest juz w domu i nie musimy sie o to modlic aby go spotkac bo Bog wysluchal juz prosby. Wszystke kochane kobietki tutaj ktore czujecie ze chcecie byc zonami i matkami, zacznijcie oprocz modlitwy dodatkowo uwielbiac Boga piesniami. Bog kocha dziewkczynienie i odpowiada na nie naprawde! Odwagi kochane! Znam juz wiele takich swiadectw!!
Bardzo mądre spostrzeżenie Magdaleno! 🙂
Moj dobry maz jeszcze nie jest w domu I nigdy nie chce by wartosc mojego zycia od tego zalezala. Nigdy nie jest latwo tak naprawde. Co do reszty zgadzam sie I zycze powodzenia
To prawda dzieją się cuda każdego dnia .Pan Bóg tak wszystko cudownie układa i prowadzi .że sama już nie wiem jak dziękować za te cudowne łaski .Dziękuję Ci Jezu i dziękuję Tobie Najświętsza Panienko !!!
Jak dziękować Bogu? Modlitwą za ojczyznę by stała się potęgą światową i o baby boom dla kobiet/mężczyzn modlących się by poczęli dziecko z mężem/żoną lub poznały dobrych, mądrych, silnych, odpowiedzialnych mężczyzn i założyły rodzinę 🙂 i o ochronę dla polskich dzieci,a zwłaszcza tych z domu dziecka!
Amen!!!
Nudne się już robi te twoje powtarzanie w każdym komentarzu o „potędze światowej”. Naprawdę Lisso, daj odetchnąć trochę, bo czasem twoje komentarze wyglądają jakby je troll internetowy pisał, który nie ma co robić w życiu. A to chyba nie o to chodzi na tej stronie. Do znudzenia się powtarzasz …Niestety nieważne ile tych modlitw by było to światową potęgą nie zostaniemy, trochę realności. Modlitwy za ojczyznę jak najbardziej! Ale proszę nie pisać o jakiejś potędze.
To nie czytaj! Ktoś Ci każe? To raczej Ty nie masz co robić w swoim życiu skoro przyczepiasz się do moich postów o potędze światowej. Nie piszę tutaj dość często przecież. Zajmij się sobą!
Pozazdrościć….ja też widzę cuda i łaski, mniejsze i większe ale na wiele rzeczy musiałam czekać lub wciąż czekam. Ale widocznie tak ma być. Ale 5 minutowy poród….to jest coś:)