Witam Was wszystkich, dzisiaj zaczęłam swoją „przygodę” z Nowenną, bardzo pragnę aby mój mężczyzna wrócił do mnie i wybaczył wszystko co zrobiłam źle. Byliśmy prawie 4 lata, jest mi naprawdę ciężko, proszę o wsparcie dla mnie i wspólną modlitwę o powrót Wojciecha!
Trzymajcie kciuki!
Prosze Cie Święty Józefie o powrót mojej ukochanej Pauliny Z. Spraw proszę aby nasze drogi znowu się zeszły i żebyśmy szli już przez życie razem❤️
Proszę Cię św.Józefie o powrót do mnie mojego ukochanego Karola który mnie zostawił dla innej dziewczyny.Proszę o wzajemne wybaczenie sobie i pokochanie siebie na nowo .Nie wiem czy powinnam Cię o to prosić ,ale czuję ,że to właśnie on jest mi przeznaczony na męża i ojca naszych dzieci.
Straty i klopoty milosne sa wpisane w nasze zycie….Niestety nie kazdemu jest Dane spotkac milosc swojego zycia. Rozumiem cie doskonale Bo bycie porzuconym przez osobe ktora sie Kocha jest bardzo bolesnym doswiadczeniem. Moze nalezy sie modlic o sile i akceptacje pogodzenia sie z sytuacja.
Udalo sie ?
Półtorej roku temu mnie również zostawił chłopak którego kochałam bardzo, w tej intencji wiele się modlilam odmówiła 2 nowenny do matki rozwiazyjacej węzły, niestety moje modlitwy nie zostały wysłuchane czasami miałam żal o to, ale chyba pora się z tym pogodzić…
Pisałem wiele razy i prosiłem CZYTAJCIE PISMO ŚWIĘTE NOWEGO TESTAMENTU gdzie Chrystus Pan wyraźnie naucza jak każdy człowiek ma żyć. Wielu ludzi nie umie się modlić nie wie czym jest grzech i wogole nie zna Boga i Jego Przykazań ! Pomyślcie jeżeli ktoś żyje 4 lata np. w konkubinacie ( 6 Przykazanie: NIE CUDZOŁOŻ ) a potem zostaje sam to co otrzyma od Pana Boga prosząc Go w modlitwie.??? Zastanówcie się co robicie,traktując Pana Boga jak służącego.
Najlepiej Pana Boga o nic nie prosić ani niczego od Niego nie oczekiwać ani liczyc. Ma się wtedy święty spokój a nie tyle osób na tym forum nie żyje w konkubinacie, biorą sakramenty a życie zniszczone i brak nadzieii na cokolwiek! Kiedy inni w grzechach się rozpływają Pan im błogosławi. Niby aborcja zła. Taki Cristiano Ronaldo matka chciała go usunąć ale jednak tego nie zrobiła. Wszyscy zadowoleni bo przecież nie byłoby dzisiaj takiego znamienitego piłkarza. A on co? Zniszczył zycie wielu kobietom gwałty, seksualne wykorzystać, dziecko z prostytutką ktorej zapłacił i teraz syn nie zna swojej rodzonej matki! Taki wlasnie… Czytaj więcej »
Zaryzykuję stwierdzenie, ze taki człowiek otrzyma na tej modlitwie wszystko co dla niego jest najlepsze – ba, może nawet znajdzie drugą połówkę i się sakramentalnie ożeni. czytam Pismo św ale nie jestem 'znawcą’ więc możesz podpowiedzieć na jakiej podstawie sądzisz, że taki człowiek nie może otrzymać czegoś od Boga potem? czytałeś kiedyś może księgę sędziów? tam jest historia izreala, które wygląda mniej więcej tak: izreal 'zdradza Boga’ z innymi bożkami, łąmie przykazania – kończy się to jakimś najazdem i niewolą – w tej niewoli płacze do Boga, uznaje swoje winy – Bóg ich ratuje, 'dostają’ sędziego, troszkę żyją z Bogiem… Czytaj więcej »
Ja także świetnie Cie rozumiem. Również modlę sie w intencji mojego ukochanego. Miejmy nadzieję ze wolą Boga jest abyśmy mogli stworzyć rodzinę z osobami, które kochamy. Nie trać wiary i módl się- to daje dużo spokoju.
Po co ci „ukochany”, który cię zostawił? Poza tym może jego odejście uchroniło was oboje przed życiową katastrofą i należy za to Bogu dziękować.
Pod każdym świadectwem piszesz takie przykre komentarze bo miałeś partnerkę która zostawiłeś. Proszę Cie nie generalizuj. Zwlaszcza nie znając sytuacji. I wybacz ale nie czuje sie zobowiązana do opowiedzenia Ci mojej historii Witku. Życzę wszystkiego dobrego
Jestem realistą. Owszem, sam kończyłem relacje, które i tak były nie do uratowania bo tak uważam czyni odpowiedzialny mężczyzna. Rozmyślić się można nawet minutę przed zawarciem sakramentu małżeństwa i nie jest to żaden grzech tym bardziej jak się chce się tak jak ja żyć w czystości przedmałżeńskiej. Tylko po powiedzeniu sakramentalnego „tak” nie ma już odwrotu więc warto by złożyć to ślubowanie osobie, co do której ma się pewność, że się chce się z nią razem kroczyć przez życie. Nie jestem ciekawski więc nie musisz mi opowiadać swojej historii.
„Trzymać kciuki”?? A PO CO?? Jakiś głupi zabobon… I jeszcze jedno- gdzie tu jest świadectwo?? To raczej intencja do modlitwy i to – w moim odczuciu- dość „ryzykowna”. Na szczęście to nie ja a Bóg decyduje kogo i jak wysłucha 😉
Ja też składam podobna intencje tylko o powrót mojej ukochanej też źle postąpiłem za co teraz słono płacę. Bardzo dobrze cię rozumiem co czujesz w tej chwili. Życzę ci aby twoja prośbą byla zgodna z planem Bożym bo nikt nie wie jakie plany ma wobec nas Bóg. Może musiał nadejść taki moment by któreś z was zobaczyło jak bardzo zależy na tej drugiej osobie. Trzymam kciuki i życzę ci wszystkiego dobrego oby wszystko potoczyło sie po twojej myśli i aby twój chłopak wrócił, a ten czas w rozłące umocnił wasz miłość w związku.
Szczęść Boże.
A tak na marginesie to może nic nie zrobiłaś źle tylko po prostu do siebie nie pasowaliście.
Może Wojciech tak jak ja kilka lat temu doszedł do wniosku, że za dużo was dzieli a za mało łączy? W takiej sytuacji wydaje mi się, że nie ma sensu ciągnąć relacji bo i tak nic z tego dobrego nie wyniknie. Jeżeli to przejściowy kryzys to Wojciech pewnie do miesiąca, dwóch sam wróci. Jeśli nie to pozwól mu spokojnie odejść i ułożyć sobie życie z kimś, z kim będzie szczęśliwy. Osobiście nie jestem zwolennikiem modlitw o powrót kogoś.
Modlić się można o co się tylko chcę. I Bóg wysłucha każdej modlitwy, niezależnie od intencji. Wysłucha, lecz nie zawsze spełni to czego my bezpośrednio chcemy. Bo nie zawsze to o co prosimy jest dla nas dobre, przynajmniej na dłuższą metę. Dlatego trzeba zaufać Bogu Ojcu i prosić z wielką ufnością i pokorą tak jak dziecko prosi Ojca. Bóg jest miłością i przez tą swoją miłość dał każdemu człowiekowi wolność. I nie zmusi Twojego chłopaka aby wrócił do Ciebie.
Zachęcam Cię do modlitwy nie o jego powrót lecz o wypełnienie się woli Bożej w waszej relacji.
Z Panem Bogiem
Podpinam się pod te mądre słowa.