Z mężem długo staraliśmy się o kolejne dziecko, ale pomimo wielu lat to się nie udawało a czas leciał. Czytałam kiedyś o Nowennie Pompejańskiej i świadectwach i stwierdziłam, że to ostatnia nadzieja. Bardzo zależało mi na dziecku, ale zgadzałam się z wolą Bożą jaka by ona nie była. Oprócz nowenny Pompeńjańskiej modliŁam się do św. Anny- w końcu jest ona matką Matki Bożej i babcią Jezusa. Po dwóch miesiącach zaszłam w ciążę. Dzisiaj mamy kilkumiesięczną córeczkę, Dziękuję Ci Maryjo Królowo Różańca Świętego i CI święta Anno.
Kiedy zacząć nowennę pompejańską?
Jeśli zaczniesz dzisiaj 06-04-2025 nowennę pompejańską, to część dziękczynna zacznie się od 03-05-2025 a ostatni dzień nowenny przypadnie na 29-05-2025. Zobacz, jak odmawia się nowennę pompejańską. Albo spróbuj z naszą apką.
Najczęściej komentowane
Aktualizacja apki „Nowenna pompejańska i różaniec”
Grzegorz: W intencji rodziny
Wiktoria: Wybrałaś mi najlepszego męża
Krzysztof: Nie wierzyłem…
Elżbieta: Otrzymałam mieszkanie
Ostatnie komentarze
Najwyżej oceniane
Świadectwa na temat:
alkoholizm choroba ciąża depresja dziecko egzamin Maryja miłość modlitwa nadzieja nawrócenie nieczystość nowotwór operacja opieka Maryi otrzymane łaski pojednanie praca problemy problemy finansowe przemiana duchowa przemiana wewnętrzna rodzina rozstanie spokój duchowy spowiedź studia szkoła uwolnienie uzdrowienie wiara wysłuchane prośby zdrowie związek łaski
Dziś rozważając o cierpieniu i Bogu,tak to rozumiem ja jako matka chciałabym uchronić swoje dziecko przed kaźdym cierpieniem ,jednak aby uchronić je przed wielkim cierpieniem musze dopuścić do kilku miejszych cierpien w jego życiu.Choć dziecko tego nie rozumie i nie chciałoby wogóle cierpieć to jednak jest to niemożliwe .
Bóg robi to samo z nami .
współczuje Mu bo patrzeć na cierpienie osoby .którą się kocha to bardzo cierpi się samemu, ktoś kiedyś powiedział ?że tą osobą ,która pierwsza i najbardziej cierpi jest san Bóg
Dobrą formą rozważania Pisma Św. jest też gdy po przebudzeniu czytamy jedno zdanie góra dwa i rozważamy „nosimy „je przez cały dzień w swym sercu wracając przy różnych czynnościach do tego fragmentu pytając co mi Boźe chcesz powiedzieć przez te słowa”
Naprawde nie rozdzielałabym Pisma św. od różańce te formy modlitwy naprawde można doskonale połączyć.
Przepraszam, ze pod cudzym świadectwem, ale nie mogę znaleźć opcji zadaj pytanie. Byłam dziś u spowiedzi (staram się spowiadać u stałego księdza) i ksiądz zarzucił mi, że pompejanka to u mnie moja pycha, że robię co chcę i tak naprawdę nie jest to modlitwa i powinnam modlić się czytając Pismo Święte. Próbowałam tłumaczyć, że nie jestem w stanie jednocześnie odprawiać pompejanki i modlić się Pismem Świętym, ale nawet nie chciał słuchać Do końca pompejanki, która obiecałam mamie zostało już tylko kilka dni i żal mi przerywać. Czy ja obrażam Boga próbując modlić się na różańcu? Fakt, wyżyny kontemplacji to nie… Czytaj więcej »
Poszukaj rozważan z fragmentów Pisma Św.
Druga sprawa pomyśl nad zmianą spowiednika .
„Za brak pokory, a zarazem jako wyraz pychy i niewierności św. Ludwik uważa opuszczenie różańca w chwilach oschłości, niesmaku i smutku. Toteż usilnie zaleca, aby w trudnościach nie tylko nie rezygnować z modlitwy, ale w miarę możliwości przedłużyć ją, biorąc przykład z Chrystusa, który w Ogrójcu „pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił” (Łk 22,44).”
” Ze szczególnym żarem św. Ludwik mówi o potrzebie odmawiania różańca każdego dnia: „Błagam was usilnie przez miłość, którą ku wam w Jezusie i Maryi w sercu noszę, odmawiajcie codziennie, o ile wam czas pozwoli, cały różaniec, a w chwili śmierci błogosławić będziecie dzień i godzinę, kiedyście mi uwierzyli”. Codzienny różaniec jest bowiem skuteczną pomocą w przezwyciężaniu wszystkich pokus i unikaniu grzechu. Wymaga on jednak wytrwałości, gdyż tylko ten, kto nie ustanie w proszeniu, w szukaniiu, w pukaniu – otrzyma, znajdzie, wejdzie.”
„Każdy, kto postanowi codziennie odmawiać różaniec, musi być przygotowany na różne przeszkody zewnętrzne i wewnętrzne. Pokonanie tych przeszkód i wytrwanie w postanowieniu aż do śmierci Święty z Montfortu uważa za wielką łaskę. Dlatego też zachęca: „Staraj się wytrwać w codziennym odmawianiu różańca i nie wątp, że w Niebie, w nagrodę za twoją wierność, oczekuje cię wspaniały wieniec; „Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia” (Ap 2,10). „
Chyba więcej nic już nie ma co dodawać ,jedynie tylko ,że ja bym nie rezygnowała napewno z różańca.
„Podczas egzorcyzmów odprawianych nad niemiecką dziewczynką, Anneliese Michel, pytany przez kapłana o to, czego najbardziej się boi, z trudem wykrztusił: „różańca, ponieważ jest potężną bronią przeciw szatanowi i wszystkim demonom”. Ale to nie jedyne wyznanie, jakie uczynił przez diabła przymuszony do odpowiadania na pytania kapłana w imię Boga. Według relacji księży, walczących niemal na co dzień z osobowym złem, szatan wprost deklaruje, iż różaniec go parzy, przygniata. W czasie jednego z egzorcyzmów, gdy duchowny położył różaniec na egzorcyzmowanym, usłyszał przerażający wrzask: „zdejmij to, zdejmij, nie widzisz, że to mnie przygniata? Wychodzą ze mnie wnętrzności!”. Podobnych świadectw można odnaleźć tysiące, a… Czytaj więcej »
„Modlitwa pełna
Różaniec jest modlitwą dojrzałą i w tym sensie po prostu pełną, ponieważ opiera się na wielbieniu Boga za pośrednictwem Maryi, przy jednoczesnym głębokim rozważaniu życia Chrystusa. To wielkie wyzwanie! Istotą różańca jest bowiem medytacja, prowadząca do zjednoczenia z Bogiem.”
Przykłady? Podczas egzorcyzmów odprawianych nad niemiecką dziewczynką, Anneliese Michel, pytany przez kapłana o to, czego najbardziej się boi, z trudem wykrztusił: „różańca, ponieważ jest potężną bronią przeciw szatanowi i wszystkim demonom”. Ale to nie jedyne wyznanie, jakie uczynił przez diabła przymuszony do odpowiadania na pytania kapłana w imię Boga. Według relacji księży, walczących niemal na co dzień z osobowym złem, szatan wprost deklaruje, iż różaniec go parzy, przygniata. W czasie jednego z egzorcyzmów, gdy duchowny położył różaniec na egzorcyzmowanym, usłyszał przerażający wrzask: „zdejmij to, zdejmij, nie widzisz, że to mnie przygniata? Wychodzą ze mnie wnętrzności!”. Podobnych świadectw można odnaleźć tysiące,… Czytaj więcej »
„Wiedząc o zbawiennych owocach Różańca, nie tylko sami go wiernie praktykujmy, ale bądźmy też jego apostołami. Uczmy i zachęcajmy do tej modlitwy dzieci oraz ludzi młodych. Nośmy w sercu natchnione słowa bł. Bartłomieja Longo, które przypomniał nam Jan Paweł II: „Kto szerzy różaniec, ten jest ocalony!”.”
„Błagam was, żebyście się wystrzegali myślenia o Różańcu jako o czymś bez większego znaczenia – podobnie jak czynią to ludzie nieoświeceni, a nawet kilku wielkich uczonych, lecz dumnych teologów. Będąc pozornie przedmiotem o niewielkiej wartości materialnej, Różaniec jest nieocenionym skarbem, obdarzonym łaską Boga.”
„Jeśli już osiągnąłeś, z pomocą łaski Bożej, wysoki stopień praktyk modlitewnych, pilnuj starannie, aby nie zaniedbywać odmawiania Różańca, jeśli chcesz pozostać na tym poziomie i wzrastać w pokorze. Nikt, kto odmawia codziennie Różaniec, nie popadnie w herezję ani nie zwiedzie go diabeł. To oświadczenie, które chciałbym podpisać moją krwią.”
Tu Mena pamietajmy jednak o jednej rzeczy – o PRAWDZIWYM nabożeństwei do MB – o prawdziwym odmawianu różańca o czym pisze sw Ludwik – znasz temat, nie będę się rozwijać ale łatwo jest popaśc w błędy które św Ludwik wymiania jako właśnie zagrożenia więc to że ktoś 'mówi 'klepie’ zdrowaśki’ nie znaczy ze ma to prawdziwe nabożeństwo – czasem sie słyszy ze ktos 5 rozancy dziennie odmawia, do kosciola chodzi, a cham dla ludzi jest.
Wydaje mi się, że nie może być że 'przez różaniec’ nie mamy czasu na czytanie Pisma św – wydaje mi się Pismo św > różaniec. WIęc jeśłi ktos podejmuje kolejne NP a powinien czytac Pismo św to jednak ma prawo mu ksiadz 'zabronić’ napewien czas różańca – zawsze może być niebezpeiczeństwo, że ucieka się w jedna formę przed inną 🙂
Ania temu księdzu raczej nie o sam różaniec chodziło – widocznie to było w jakims kontekście – może np innych grzechów albo inncyh, wcześniejszych zaleceń księdza (skoro stały spowiednik) – na co też wskauzją słowa ’ robisz co chcesz’ – wydaje mi się, że opacznie go zrozumiałaś – ja bym skończyła NP ale potem robiła to co kazał – pamiętaj że np gdy Pan Jezus św Faustynie coś kazał, ta zawsze pytała spowiednika i jeśli ten sie nie zgadzał to nie robiła tego co SAM PAN JEZUS jej kazał. Może wpadłaś w blędne koło, którego sama nie widzisz. Twoje pytania… Czytaj więcej »
Agucha co piszesz to prawda jednak ja bym to rozeznała u innego kapłana ,ponieważ nawet św Dominik miał pozwolenie ,zastąpić modlitwe brewiażową różańcem ,wielu świętych pisze o jakby jedności różańca z pisnem św ..
Też nie wolno zapominać ,że nawet w Dzienniczku Pan Jezus ostrzegał jedną siostre przez św. Faustyne ,że wybrała złego kierownika gdyż nie pomoże jej wzrastać bo sam żyje skupiony na sobie nie na Bogu.
Po za tym też Ania pisała juź wcześniej w jaki sposób odmawia różaniec i dalekabym była bym od stwierdzenua ,że ona go źle odmawia.
Jestem za posłuszeństwem Kapłanowi jednak trzeba pamiętać ,że szatan zrobi wszystko aby nas odwieźć od różańca .
Nie zrozumie kapłan nabożeństwa do Maryji gdy go sam nie posiada.
Najlepsze wyjście spowiadać się przez jakiś czas u innego kapłana i zobacxyć czy w sercu mam pokój , bo to owoc Ducha Św. nawet pomimo upomnień.
Miałam do czynienia z wieloma spowiednikami , dopóki nie znalazłam kierownika . Wiem jak potrafi namącić spowiednik , dlatego w odpowiedzi do też Ani cytowałam książkie Prawdziwe nabożeństwo różańca św. nie używałam swoich słów.
Agucho, z tym stażem modlitwy różańcowej u mnie szału nie ma. Pierwszą pompejankę zaczęłam dwa lata temu, obecnie kończę czwartą. Są tu osoby modlące się w tą modlitwa w sposób ciągły, one mają staż 🙂 Dam sobie czas i zawalczę o modlitwę z Pismem Świętym.
Spokojnie skoro do końca Pompejanki zostalo Ci kilka dni to Moz esz ja przeciez dokończyć a później zacząć się modlić Pismem Świętym 🙂 najwyżej przed podjęciem następnej Pompejanki pomysl jakie są Twoje najgłębsze intencje, czy czasem nie próbujesz czegoś 'przehandlowac’ z Bogiem 😉 myślę że z wiarą i pokojem Pan da Ci właściwe rozeznanie. Chwała Panu!
Wiesz, nie wiem co mówiłaś więcej temu księdzu. Może to nie chodziło o samą formę modlitwy tylko o coś innego. Pomyśl co może być u Ciebie tą pychą? Może chodziło o większe słuchanie Boga, a nie zanoszenie tylko swoich próśb. Ludzie często modlą się NP tylko dlatego, że chcą coś otrzymać. A to co Bóg ma do zaoferowania to nie chcą nawet usłyszeć szeptem. Może o to temu księdzu chodziło. Według mnie dokończ Nowennę. Może równocześnie jak rozważasz różaniec przeczytaj fragment z Pisma św. i mówiąc różaniec. nad nim się zastanów. Warto też iść do innego księdza do spowiedzi i… Czytaj więcej »
„też Ania” jak się rozpocznie NP to starać się ją dokończyc, chyba chodzi o intencję jaką masz WAZNĄ.
O tym porozmawiaj z innym spowiednikiem, ale dokończ
Bardzo dziękuję Wszystkim za odpowiedzi. Postaram się tak poukładać czas by starczyło czasu i na różaniec i na modlitwę z Pismem Świętym. Ksiądz mówiąc o modlitwie z Biblia ma na myśli modlitwę typu lectio divina. Bardzo podziwiam osoby modlące się pompejanką w sposób ciągły. Ja będę chciała zostać przy jednej części dziennie. Agucho, z tym stażem modlitwy różańcowej u mnie szału nie ma. Pierwszą pompejankę zaczęłam dwa lata temu, obecnie kończę czwartą. Są tu osoby modlące się w tą modlitwa w sposób ciągły, one mają staż 🙂 Myślę, że wiele złego wyniknęło z tego, że Ksiądz wczoraj bardzo się spieszył,… Czytaj więcej »
na maila nie przychodzą mi powiadomienia,napisałam już do admin.
enia, właśnie tu od Ciebie dowiedziałam się, że istnieje coś takiego jak Koronka wyzwolenia. Już zaczęłam się nię modlić. Dobrze, że istnieje to forum. Chociaż wymiana opinii czasem jest nieco burzliwa to bardzo przyjemnie się czyta. I wciąż czegoś nowego się dowiaduje. Dziękuję 🙂
Choć to trudne jednak powiedziałam Bogu ,że przyjme Jego każdą decyzje i nie odwróce się od Niego nawet gdy bede musiała roztać się z synem . Bo Mu ufam i Go kocham i wiem ,że nie daje krzyża bez powodu. Jednak dopóki syn żyje nie poddam się będe walczyć na wszystkie sposoby ,które daje mi kościół zawalcze z Bogiem bo On może wszystko nawet swe plany zmienić . On zdecyduje ,ale ja bez walki się nie poddam . Za przykład wziełam sobie koleżankie ,której pewien charyzmatyk po śmierci jej ojca powiedział ,że bedzie on długo przebywał w czyściu ona po… Czytaj więcej »
Meno, i jesteś pewna, że ten charyzmatyk mówił prawdę? Dla mnie to brzmi tak trochę czarodziejsko. Aczkolwiek jeśli to prawda, to jest to niesamowite. Za mną chodzi NP też za tatę, który zmarł 4 lata temu i jakoś natchnelas mnie tym komentarzem. Zawsze NP za niego odkladalam na później, bo inne sprawy wydawały mi się ważniejsze, może już czas..
Klaro jest to osoba ktorą znamy od kilkunastu lat ma kierownika pierwsze miejsce u niego zajmuje posłuszeństwo Kościołowi , Może brzmi to niewiarygodnie ,jednak ona nic mu nie powiedziała o swej modlitwie za tate zadzwoniła tylko z tym samym pytaniem co podczas spotkania ,to On jej powiedział że dzięki niej jest w niebie. Ciężko mi to wszystko opisać słowa są zbyt ubogie i czasami ciężko coś ująć i właściwie przekazać. Ps. Jak możesz to nie odkładaj nowenny za tate nasze cierpienia w porównaniu z tym co cierpią dusze są nie do prównania a i tata napewno bardziej bedzie mógł Ci… Czytaj więcej »
Straszne. Czyli osoby bez rodziny. Będą długo cierpiały i tutaj i po smierci bo nie będzie miał się kto za nie modlić.
Ara to był indywidualny przypadek nie można wszystkiego uogólniać , jest wiele osób modlących się za dusze czyścowe. Może ta dusza skrzywdziła kogoś z rodziny ,nie wiem .
Może raczej nie miała rodziny. I dlatego nie miał się za nią kto modlić. Znam osobę , która nie ma własnej rodziny. Rodzice już nie żyją. I święta spędza w całkowitej samotności lub u tego kto ją czasem trochę z litości zaprosi. I pomimo to znajduje w sobie siłę aby wierzyć w Boga.
Ara ,ja wszystkiego nie rozumiem ,jednak wierze ,że Bóg jest Miłością i napewno by dusza która jest w czyścu i nie ma rodziny nie przebywałaby tam z tego powodu,że rodzina się za nią nie modliła ,Bóg napewno osoby samotne obdarowuje w pierwszej kolejności modlitwami ludzi dobrej woli. „Z początkiem rekolekcji powiedział mi Jezus: W tych rekolekcjach ja sam będę kierował duszą twoją; chcę cię utwierdzić w spokoju i miłości. — I tak przechodziły mi pierwsze dni. Dnia czwartego zaczęły mnie męczyć takie niepewności, czy też nie jestem w jakimś fałszywym spokoju? — Wtem usłyszałam takie słowa: Córko moja, wyobraź sobie,… Czytaj więcej »
Ara ,ja staram się z Bogiem rozmawiać poprzez Jego słowo w Piśmie św. codziennie rano po krótkiej modlitwie prosze Go,aby powiedział mi , co chce dnia dzisiejszego mi powiedzieć i w tej całej sytacji jakiej się znalazłam .Oto słowa z dnia dzisiejszego .”Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię ” może też dziś pomogą i Tobie .
Klara NP chodzi za Tobą, bo tata się dopomina, zacznij od zaraz, a ostatniego dnia modlitwy zapytaj się taty czy mu pomogłaś tą modlitwą, da Ci odpowiedź.
Pamiętaj o oktawie na Wszystkich Świętych odprawić za duszę taty
mena Bóg dał Wam dzieciatko po to aby żyło, a nie żeby zabrać. W poradniku „Uwolnienie z mocy złego ducha” jest modlitwa nr 12 , odmawia się ją jak osoba jest chora na raka. Myśle ze Ty masz odmówioną Nowennę do Krwi Jezusa Amortha o zbawienie duszy, za każdego z Was.Jeśli nie to odmówcie. Dziecko jest powiazane z rodzicami,jeśli jest ktoś z kim moze byliście w konflikcie to też za tą osobę odmówić tą nowennę w tej intencji, wśród znajomych odmawiamy tą modlitwę, w róznych intencjach zło się wścieka, tylko jedna osoba mi powiedziała że spokojnie było, nic sie nie… Czytaj więcej »
Kacperek dzięki enia niech Bóg Ci błogosławi .
Ps. enia z tego co się zorientowałam to Twoja mama nie żyje ile miałaś lat jak odeszła?
Jak się urodził miałam takie głębokie przeświadczenie ,że bedzie kapłanem , ale to było tylko takie wewnętrzne .
może i będzie księdzem
niby diagnoza postawiona lecz wciąż mamy zlecane badania ostatnia dr. powiedziała ,że coś jej nie pasuje zleciła kolejną serie badań ,zobaczymy.
16 lat miałam, byłam w szkole średniej
Podziwiam Cię i bardzo współczuje wyrosłaś na mądrą osobe ,mama tam oręduje za Tobą.
mena na miare waszych mozliwości finasowych staraj sie gotować w garnkach szklanych visions, są promocje, warto. Narazie chociaż dla Kacperka abyś miała, poczytaj o tych garnkach. Z nich potrawy sa naprawde o innych smakach, najważniejsze że najzdrowsze są potrawy gotowane w nich.
ciągle Koronke Wyzwolenia odmawiajcie, jak Jezus wkracza to jest dobrze
Pytanie do Nieznajomej: Ile masz lat? Nie udzielam się na forum ale czytam komentarze również Twoje. Bije od Ciebie takie poczucie beznadzieji ze nic tylko usiąść i płakać. Żadnego światełka w ciemnym tunelu Twojego życia…
Ja straciłam dziecko i wiarę
Drogie Panie, każdej z nas życzę by sprawy potoczyły się w kierunku dla nas najlepszym. Samotnym życzę dobrego męża (i sobie też). Pragnącym dzieciątka życzę by ich pragnienie także się spełniło. Żal, ból i poczucie rozgoryczenia i mnie nie są obce. Upadam w ufności i próbuję wstać. Czasem zastanawiam się czy ja się nie ośmieszam jeszcze próbując mieć nadzieję, że i ja będę szczęśliwą, dobrą żoną dobrego człowieka.
Piękne świadectwo. Ja również proszē Maryję o ponowny dar macierzyństwa. Dwa razy zaszłam w ciążę ale niestety straciłam moje dzieciątka. Jednak nie poddaję się ale nadzieji we mnie coraz mniej.Proszę o modlitwę jeśli to możliwe.
Kochanie. Ja dwa razy poronilam i zaczęłam wątpić w Boga. Nie mogę znieść tego bólu jaki mam. Tak bardzo chcę mieć dziecko i nie rozumiem czemu mi jest to odbierane
Ja nie mam ani dziecka ani męża. I z uwagi na wiek to już niewielkie na to szanse. Już się nie modlę w tej intencji.
Zastanawiam się jak można było zminusowac mój komentarz powyżej. Jakim trzeba być człowiekiem aby coś takiego ocenić negatywnie ?. Zapewne słabym psychicznie, skoro trudno nawet czytać o krzyżu, który inni muszą znosić.
Piszesz,że szanse niewielkie. Ale jednak są ? Nie trać nadziei, walcz do końca.
Resztki czasu. Naprawdę ostatni moment. Kandydata na męża brak. Pozostaje jedynie poddać się i pogodzić z losem, chociaż to bardzo trudne.
Ara,powiem Ci ,że moja kuzynka wyszła za mąż w wieku 41 lat, zdążyła urodzić dwójkę dzieci.
Brygida, wiem, że to komentarz do Ary, ale dał mi ogromną nadzieję. Każdy przykład małżeństwa zawartego w okolicach czterdziestki albo i później daje mi nadzieję, a jeśli taka para doczekała się dzieci nadzieja jest podwójna. Dziękuję.
I powiem Wam dziewczyny, że tego wieku ( po mojej kuzynce) w ogóle po niej nie widać. A dzieci odmładzają. Zresztą wiele kobiet w dzisiejszych czasach decyduje się na małżeństwo w późniejszym wieku. urodzenie dziecka też jest przesunięte,jeżeli porównujemy do lat 80, czy nawet 90.
Nadzieja, to coś pięknego, nie trzeba jej gasić ani tłumić ,daje napęd do życia i działania.Niech Ci się wszystko ułoży jak najlepiej Aniu.
Dziękuję za dobre słowo. Także życzę dużo dobra 🙂
To ja Ci jeszcze napiszę, że jeden ksiądz opowiadał, że kiedyś kobieta po 40 przy okazji spowiedzi mówiła księdzu, że jest sama bo zostawło ją dwóch narzeczonych. Kazał odmówić jej 30 dniowe nabożeństwo do św. Józefa. Po około 33 dniach od zmówienia nowenny wsiadając do pociągu jeden mężczyzna pomógł jej wnieść bagaż. Potem zaczeli rozmawiać, wziął telefon, zaczęli się spotykać. Gdzieś ok. 43 lat wyszła za mąż i zdążyła urodzić bliźnięta.
Odnawialam to nabożeństwo wiele razy 🙁
Ara, ja Ci dałam plusy. Piszesz co czujesz. Też nie rozumiem jak można minusować czyjeś szczere wypowiedzi, które przecież nie obrażają ani Boga ani ludzi. Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂
Łatwiej jest zgadzać się z wolą bożą jeśli posiada się już jedno dziecko …..
Cieszę się z każdego świadectwa o poczęciu, bo ja modlę się już prawie 6 lat o potomstwo dla mojej córki. Również proszę o modlitwę. Ja każdego dnia modlę się o wysłuchanie wszystkich modlących się Nowenną Pompejańską 🙂
Na pewno jest w tym prawda co napisalas Mario ale mozna tez spojrzec z tej strony, ze latwiej zgodzic sie z wola boza tej kobiecie co ma przynajmniej meza☺Niech Bog poblogoslawi Twojej corce.Wszystkiego dobrego
Dziękuję 🙂
Chwała Panu. My z mężem tak bardzo czekamy na upragnione dziecko… Już 6 lat. Odmawiam już 2 nowenna-gleboko wieże, że Matka Boża nam pomoże. Bywa ciężko, ale wiara i miłość czyni cuda!! Mam nadzieję, że i ja kiedyś podzielę się swoim świadectwem i radosną nowiną. Proszę o modlitwę kto może. o dar potomstwa dla Krystyny i Mariana. Bóg zapłać!
Pomodlę się za Was. My z mężem modlimy się o to samo… Są chwile, kiedy brakuje mi już wiary i nadziei, ale mam nadzieję, że nadejdzie taki czas, że doczekamy się dzieciątka
Wszystkiego dobrego