Od wielu lat nekaly mnie leki nocne. Zawsze mialam wrazenie, ze ktos stoi za mna, lub po prostu czulam obecnosc zlego ducha. Wrazenie podmuchu zimna, odczucie trwogi przy zgaszonym swietle. Zaczelam odmawiac nowenne pompejanska i w sumie to w innej intencji.
strach
Maryja pomaga we wszystkim. Powierz jej swoje problemy!
Klaudia: Strach przed modlitwą
O nowennie pompejańskiej słyszałam od dłuższego czasu. Osobiście chciałam zacząć ją odmawiać w intencji zdania mojej matury, która była i jest dla mnie bardzo ważna. Zawsze coś stawało mi na drodze. Przede wszystkim był to wielki strach, nie dlatego, ze nie zdołam odmówić całej do końca, lecz strach przed atakami Złego.
Wiktoria: Walka ze strachem
Niedawno ukończyłam swoją pierwszą nowennę pompejańską. Prosiłam Maryję, aby dopomogła mi w walce ze strachem.
Marta: Po nowennie
Kilka dnia temu zakończyłam odmawianie Nowenny Pompejańskiej. Decyzja o jej rozpoczęciu była poprzedzona przemyśleniami i niechęcią
Jadwiga: Nowenna pompejańska lekarstwem na całe zło
Chciałam rozpocząć nowy rok od nadrobienia zaległości, czyli złożenia świadectwa, które zawsze odkładałam na później. Pan Bóg wiedział, że będę miała wraz z mężem kłopoty z bliskim sąsiadem. I dał mi do ręki wspaniałą broń, nowennę pompejańską. Relacje między nami a sąsiadem uległy kompletnej rozsypce, dzięki przysłowiowej kłótni o miedzę( tj. gminnej drogi dojazdowej). Nasz sąsiad chciał ją bowiem zawłaszczyć sobie,wymuszając na nas rezygnację z korzystania z tej drogi. Zaczęło się oczywiście kłótnią i zawiścią, a z naszej strony szokiem,ponieważ do tej pory żyliśmy ze sobą w dobrej komitywie.Zostaliśmy oczernieni przez sąsiada wśród znajomych. Byliśmy tą sprawą mocno podenerwowani i poruszeni, więc zaczęłam odmawiać różaniec w intencji o dobre stosunki sąsiedzkie. Problem był konsultowany w gminie, gdzie przyznano nam rację, co tylko wzburzyło bardziej sąsiada. Również rozmowa z naszym proboszczem ,okazała się wsparciem dla nas. Odmawianie nowenny pompejańskiej nie skruszyło zawiści sąsiada, ale dało mi wiele otuchy i wsparcia. Ta otucha i obecność Matki Bożej była mi wielką pociechą, ponieważ od całego zajścia mieliśmy wiele niepowodzeń w gospodarstwie i zdrowiu naszej rodziny. Miałam wrażenie, że nasz sąsiad nas przeklął.Bardzo się bałam ,czy sąsiad się na nas nie zemści,bo mieliśmy odwagę prosić o wyjaśnienie sprawy w gminie. Nowenna pompejańska okazała się dla mnie ogromnym oparciem.
Madzia: Potężnego Ojca w Niebie mam :-)
Kochani…odmowiłam 3 nowenny, 4 przerwałam w części dziękczynnej. Po prostu zasnęłam. Wprawdzie moje intencje nie zostały wysłuchane ale wierzę źe Dobro zaowocuje. Ale mogę Was zapewnić, źe ta modlitwa ma niesamowitą MOC. Maryja zaprowadziła mnie do Swego Syna aby odnaleźć w Nim mojego Pana i Zbawiciela oraz…moźe nie uwierzycie…ale takźe Kochającego Ojca.